Propozycja Komisji Europejskiej zakłada wprowadzenie stałego systemu rozmieszczania uchodźców uruchamianego w sytuacji kryzysowej. Kraje niechętne przyjmowaniu uchodźców mogłyby odstąpić od udziału w relokacji na rok, ale w zamian musiałby zapłacić 250 tys. euro za każdego uchodźcę, którego nie przyjmą.
Prezydencki minister, Krzysztof Szczerski w rozmowie z PAP i IAR przypomniał stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy, że pomoc imigrantom musi opierać się na dwóch zasadach: obowiązku solidarności wobec ludzi, których życie jest zagrożone przez konflikty zbrojne oraz na przestrzeganiu praw człowieka. Ocenił, że fundamentalne są godność i prawo do dobrowolnego osiedlania się w wybranym przez siebie miejscu.
- powiedział prezydencki minister.
Według niego sztuczne mechanizmy, administracyjne regulacje obarczone karami i środkami przymusu nie rozwiążą problemu humanitarnego. Ocenił, że propozycje zwiększające elementy przymusu działają na korzyść tych w Unii, którzy od Europy się odwracają.
- powiedział Szczerski. Zaznaczył, że z polskiego punktu widzenia nie jest to korzystne.
Szczerski pytany o kwestię zniesienia wiz dla obywateli Turcji, zaznaczył, że to ważne, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której decyzje polityczne mogłyby być podyktowane doraźnymi potrzebami, a nie wypełnianiem zobowiązań kraju ubiegającego się o zniesienie wiz. - mówił. W połowie kwietnia Komisja Europejska zaproponowała, by UE zniosła wizy dla obywateli Turcji, zakładając, że kraj ten do końca czerwca spełni zaległe kryteria liberalizacji wizowej. Przyspieszenie liberalizacji wizowej było jednym z uzgodnień unijno-tureckiego planu w sprawie zahamowania nielegalnej imigracji.
W czwartek turecki premier Ahmet Davutoglu oświadczył, że nie będzie się ubiegał o pozostanie na stanowisku przewodniczącego rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), co oznacza, że przestanie być premierem. Stwarza to niepokoje na Zachodzie co do dalszego losu umowy migracyjnej Turcja-UE, gdyż zdaniem ekspertów to właśnie Davutoglu był jej głównym autorem.