Dziennik Gazeta Prawana logo

PO złożyła zawiadomienie do prokuratury ws. wpisu radnej PiS z Gdańska

24 maja 2016, 18:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Radna PiS Anna Kołakowska opuszcza salę rozpraw w Sądzie Rejonowym w Gdańsku
Radna PiS Anna Kołakowska opuszcza salę rozpraw w Sądzie Rejonowym w Gdańsku/PAP
PO złożyła we wtorek zawiadomienie do prokuratury ws. internetowego wpisu radnej PiS z Gdańska Anny Kołakowskiej o posłance Platformy Agnieszce Pomaskiej. Radna napisała w piątek: "Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso". Zdaniem PO, takie słowa to przykład mowy nienawiści.

Zawiadomienie dotyczy wpisu Kołakowskiej, która na jednym z portali społecznościowych skomentowała zdjęcie posłanki Pomaskiej, drącej kartkę z treścią projektu uchwały ws. obrony suwerenności Rzeczypospolitej i praw jej obywateli. Podczas piątkowej debaty sejmowej Pomaska oceniła, że tekst ten jest kompromitujący i Sejm nie może go przyjąć. "Mam nadzieję, że ta uchwała skończy w ten sposób" - powiedziała, drąc kartkę.

Z treści zawiadomienia PO do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście wynika, że radna PiS mogła popełnić przestępstwo polegające na publicznym nawoływaniu do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, jakim jest posłanka Pomaska. Chodzi o art. 255, par. 1 Kodeksu karnego, w związku z art. 222 par. 1 kk.

Radna PiS Kołakowska wzywa do napaści fizycznej na posłankę PO @pomaska. Tym @PG_GOV_PL musi natychmiast się zająć. pic.twitter.com/xHooZ5yfta

Piotr Beniuszys (@piotr_beniuszys) 22 maja 2016

Przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska, Grzegorz Strzelczyk poinformował PAP, że w poniedziałek odbędzie się spotkanie klubu politycznego radnych PiS w Gdańsku, na którym dyskutowany będzie wpis Anny Kołakowskiej. "Jeżeli podejmiemy jakiekolwiek decyzje, to będą one znane w poniedziałek" - powiedział.

Zdaniem Strzelczyka, wpis Kołakowskiej nie miał na celu nawoływania do popełnienia przestępstwa, lecz stanowił rodzaj "metafory historycznej". "Wiadomo, jak w okresie okupacji i II wojny światowej traktowano osoby kolaborujące z najeźdźcami, i to jest rodzaj pewnej metafory i przenośni historycznej, a nie nawoływanie do popełnienia przestępstwa" - powiedział Strzelczyk.

Posłanka PO Urszula Augustyn przekonywała na wtorkowej konferencji prasowej, że wpis radnej PiS to zachowanie, którego nie wolno tolerować. "Jeśli pani radna nie wie, co oznacza golenie głowy kobietom, to bardzo źle o niej świadczy, a jeśli wie, co to oznacza, to jeszcze gorzej o niej świadczy" - oceniła. "Stop hejtowi, stop mowie nienawiści, bez względu na to, po której stronie takie sytuacje mają miejsce. Dzisiaj mówimy Prawu i Sprawiedliwości: wstydzimy się za to, naprawdę to wstyd, że takie słowa padały i że nikt ich nie potępił" - dodała Augustyn.

Zaapelowała to ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, by śledztwo w sprawie słów Kołakowskiej, jeśli zostanie wszczęte, objął "swoim autorytetem".

Posłanka PO przekonywała, że nie może być zgody na eskalację mowy nienawiści, zwłaszcza - jak podkreśliła - "podsycaną przez bardzo ważnych polityków". powiedziała Augustyn.

W poniedziałek radni PO w Gdańsku wezwali lokalnych liderów PiS do reakcji ws. wpisu radnej Kołakowskiej. Poseł i szef pomorskiego PiS Janusz Śniadek przyznał, że jest zgorszony tymi słowami. Jak stwierdził w rozmowie z PAP, jest to "przejaw coraz liczniej obecnych w przestrzeni publicznej bardzo gorszących wystąpień". dodał Śniadek.

Z kolei wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) przypomniała na wtorkowej konferencji prasowej niedawny transparent wywieszony na stadionie Legii Warszawa przez kibiców stołecznej drużyny podczas meczu ligowego z Piastem Gliwice. Widniał tam napis: "KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice".

powiedziała wicemarszałek Sejmu.

Podkreśliła, że po incydencie z transparentem na stołecznym stadionie opozycja proponowała przyjęcie w Sejmie uchwały ws. przeciwdziałania mowie nienawiści. "Nie zyskało to akceptacji PiS" - dodała.

Radna Anna Kołakowska była też współorganizatorką sobotniej manifestacji w Gdańsku w obronie rodziny z udziałem działaczy Stowarzyszenia Obóz Radykalno-Narodowy, Krucjaty Różańcowej, Ruchu Kontroli Władzy, Związku Strzeleckiego Katowice, Narodowej Rumii oraz kibiców Motoru Lublin "Motorowcy". Demonstrację zwołano jako odpowiedź na Marsz Równości, który tego dnia przeszedł ulicami Gdańska.

W trakcie zgromadzeń doszło do kilku strać między policją a grupami działaczy środowisk narodowych. Zatrzymano pięć osób, w tym 19-letnią Marię Kołakowską, córkę radnej Kołakowskiej. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak ocenił w poniedziałek, że interwencja policji była nieakceptowalna, policja pokazała, że jest silna wobec słabych. KGP zapowiada zbadanie sprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj