Suski, odnosząc się do zeznań przed komisją śledczą ds. Amber Gold b. prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, Ryszarda Milewskiego, powiedział, że "sędziowie i prokuratorzy nie wiedzą, na jakim świecie żyją, telewizory powyrzucali, gazet nie czytają, akt zresztą też nie czytają. Krótko mówiąc sędzia Milewski oszczędnie gospodarował prawdą".- dodał.
Pytany o możliwości wyciągnięcia konsekwencji za fałszywe zeznania powiedział, że "najpierw społeczeństwo to oceni, a po zakończeniu prac - być może również wymiar sprawiedliwości".
- podkreślił.
Milewski był w środę pytany przez komisję śledczą o znajomość z kobietą o pseudonimie Caryca, która jest bardzo wpływową osobą w gdańskim wymiarze sprawiedliwości. Odpowiedział, że jedyna caryca, którą zna, to Katarzyna Wielka.
Odnosząc się do tego wątku Suski tłumaczył, że caryca jest z Gdańska i ma na imię Anna..
Sędzia #Milewski: nie znam „Carycy”, jedyna caryca, którą znam, to Katarzyna Wielka#wieszwiecej #AmberGold pic.twitter.com/RdBI8Fo3kQ
— TVP Info (@tvp_info) 14 grudnia 2016
- mówił Suski.