Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz pisze, co działo się po jej wyjściu z Sejmu. "Obrzucano mnie plastikowymi butelkami,lżono,szarpano za ubranie..."
Zdaniem Pawłowicz "obrońcy demokracji" musieli posłuchać wcześniej posła Stefana Niesiołowskiego, który według niej był prowodyrem ataku.
Spoko są switfocie nieznanych nikomu posłów dumnych ze wyszli z Sejmu. Pos. Pawłowicz tez wyszła. Ale to inni robili jej zdjęcia pic.twitter.com/RmPG2rDmAf
— Krzysztof Izdebski (@K_Izdebski) 17 grudnia 2016
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Powiązane
Zobacz
|