- powiedział w poniedziałek na antenie Radia Kraków Gowin.
W jego ocenie "obie strony muszą się cofnąć o krok, bo inaczej zmierzamy w kierunku scenariusza fatalnego dla Polski, czyli scenariusza gwałtownej polaryzacji politycznej, jeszcze gwałtowniejszej niż przez ostatnich kilka lat".
podkreślił Gowin.
W piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego posła PO Michała Szczerby; wówczas została ogłoszona przerwa.
Obrady Sejmu zostały wznowione przez marszałka Sejmu w Sali Kolumnowej, tam odbyły się głosowania, m.in. nad budżetem na 2017 r. Niektórzy z posłów opozycji weszli do Sali Kolumnowej, ale nie brali udziału w głosowaniach, twierdzili, że nie było w nich kworum i że były one nielegalne.
Marszałek Sejmu po głosowaniu nad budżetem na 2017 r. podał, że w głosowaniu tym udział wzięło 236 posłów, za jego uchwaleniem było 234, przeciw 2, nikt się nie wstrzymał od głosu. W poniedziałek wyniki głosowania opublikowano na stronie Sejmu.
Przed Sejmem w piątek wieczorem zebrała się manifestacja zorganizowana przez KOD. Posłowie opozycji pozostają od tego dnia w sali obrad Sejmu.
Gowin uważa, że za zaistniałą sytuację odpowiada - zwrócił uwagę szef resortu nauki.
Dodał, że politycy Zjednoczonej Prawicy także muszą się zastanowić nad własną częścią współodpowiedzialności za to, co się wydarzyło. - - uściślił Gowin.
Decyzja o wykluczeniu z obrad Sejmu posła Michała Szczerby (PO) - w opinii Gowina - była "pochopna", ale już "w sytuacji, w której opozycja zaczęła okupować mównicę sejmową i fotel marszałka, nie było innego wyjścia, jak przenieść obrady do Sali Kolumnowej".
Na pytanie, czy marszałek Sejmu Marek Kuchciński powinien zostać zdymisjonowany (taki postulat po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą wygłosił lider PO Grzegorz Schetyna) Gowin odpowiedział: - wyjaśnił Gowin.
Gowin pytany był też o to, czy obóz rządzący wycofa się z ograniczeń dla dziennikarzy w Sejmie. - odpowiedział.
Odniósł się także do niedzielnego protestu na Wawelu w Krakowie, podczas którego manifestujący blokowali wjazd politykom PiS. Każdego 18. dnia miesiąca prezes PiS Jarosław Kaczyński, w miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, przyjeżdża na Wawel, by złożyć kwiaty na ich grobie.
podkreślił Gowin.