Dziennik Gazeta Prawana logo

Tejchman o kryzysie w Sejmie: To nie jest XVIII-wieczny folwark

19 grudnia 2016, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protest przed Sejmem
Protest przed Sejmem /PAP
Polskie państwo istnieje jedynie teoretycznie, jest słabe. Dlatego ma wstać z kolan i zostać wzmocnione. Hasła PiS nie są nowe, przynajmniej od końca lat 90. krok po kroku następował ten proces "wzmacniania" państwa. Przez zmianę ordynacji na taką, która będzie gwarantowała stabilną większość. Przez wzmocnienie dyscypliny poselskiej na taką, która będzie gwarantowała spokój poprzez całą kadencję. Przez rozbudowę roli rządu – rozwijanie KPRM i wzmacnianie premiera – po to, byśmy mieli polską upragnioną wersję systemu kanclerskiego.

Krok po kroku dochodziliśmy do sytuacji, w której partie stawały się coraz bardziej posłusznymi i bezwolnymi narzędziami w rękach liderów. Do sytuacji, w której władza koncentrowała się w jednym miejscu. Rządy Donalda Tuska dokończyły ten proces – a jego ukoronowanie mamy teraz – kiedy władza koncentruje się w rękach jednego lidera. I to nieponoszącego żadnej prawnej odpowiedzialności za swoje decyzje. Nieograniczona władza bez odpowiedzialności – trudno wyobrazić sobie lepsze warunki ku temu, żeby państwo w końcu było silne.

A jednak to wyjątkowo silne państwo sprawia wrażenie wyjątkowo słabo sterowalnego: paraliż Sejmu, dymisje w armii, bałagan organizacyjny, którego symbolem jest to, co określiliśmy w DGP tupolewizmem, zadyszka inwestycyjna, nijakość polityki zagranicznej. Dodatkowo kryzysy wizerunkowe, absurdalny konflikt z dziennikarzami, sprawa posła Piotrowicza, narastające wrzenie w szeregach PiS.

Państwo, które miało dumnie wstać z kolan, reformować kraj i rozwijać gospodarkę, coraz bardziej zaczyna zajmować się sobą. Premier Beata Szydło w orędziu wymienia sukcesy rządu – ale co tak naprawdę trwałego udało się PiS zrobić? Uchwalić 500 plus? Zmiany podatkowe niepewne, reforma edukacji uchwalona, ale trudno przeprowadzalna, służba zdrowia z większą ilością pieniędzy tylko na papierze, górnictwo zamiatane pod dywan, energetyka ratowana podwyżkami, wojsko z dymisjami .

We współczesnej gospodarce, z jej rosnącą ilością interakcji, z coraz swobodniej funkcjonującymi pracownikami, z koniecznością podejmowania decyzji, coraz szybciej rośnie potrzeba budowy organizacji, w których podstawą funkcjonowania jest samodzielność. To samo dotyczy państwa. Ono nie może być rządzone jak XVIII-wieczny folwark. Nie da się zarządzać państwem ani go reformować, nie aktywizując grup społecznych, nie włączając w proces zmiany nawet tych, którzy są władzy niechętni. Nie da się zmienić polskich sądów bez przynajmniej części sędziów. Nie da się zmienić gospodarki bez przedsiębiorców.

Polska wstanie z kolan, a państwo będzie silne, jeśli zaufa obywatelom i będzie z nimi współdziałać. Nie da się stać stabilnie, opierając się na jednej – nawet większościowej – nodze. Polska nie będzie silna, dopóki władza nie zrozumie, że jest silna obywatelami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Marek Tejchman
Marek Tejchman

Absolwent Wydziałów Prawa i Administracji oraz Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Studiował na Uniwersytecie Lund. W latach 2014-2025 był zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Prowadzi popołudniowe rozmowy w radiu RMF FM oraz program Gość Wydarzeń w telewizji Polsat i Polsat News. W latach 2007-2015 autor magazynów TVN CNBC i TVN 24 i TVN 24 BIS. Współtworzył Business Poland – pierwszy program o polskiej gospodarce regularnie nadawany przez globalną telewizję. Prowadził i wydawał magazyny 90 minut oraz Fakty Ludzie Pieniądze.  Wcześniej pracował między innymi w Polsacie, w którym był wydawcą, reporterem i prowadzącym Wydarzenia. W latach 2004-2007 pełnił funkcję wydawcy i prowadzącego magazyn EKG w radiu TOK FM, w którym był też zastępcą redaktor naczelnej. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w nieistniejącym już Radiu PIN. Autor filmów dokumentalnych. W wolnym czasie zatruwa życie innych anegdotkami bez pointy.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWybory 2023. Pustka polityki PiS »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj