- ocenił na czwartkowym briefingu w Sejmie Paweł Rabiej (Nowoczesna).
Według niego "całkowita odpowiedzialność za tę sytuację ponosi poseł PiS Jarosław Kaczyński, który doprowadził do tego, że w spółkach skarbu państwa mogły pojawić się takie osoby jak Bartłomiej Misiewicz".
Rabiej nawiązał do utworzenia przez PiS komisji, która ma wyjaśnić zarzuty stawiane Misiewiczowi i okoliczności powoływania go na pełnione funkcje. Bezpośrednim impulsem do powołania komisji były doniesienia prasowe, że Misiewicz - b. rzecznik MON i b. szef gabinetu ministra obrony Antoniego Macierewicza - został zatrudniony w państwowej spółce Polska Grupa Zbrojeniowa, gdzie miałby zarabiać 50 tys. zł miesięcznie.
- mówił Rabiej.
Dodał, że Nowoczesna "dysponuje całą, pełną listą 'misiewiczów'". podkreślił Rabiej.
Wyraził nadzieję, że powołana przez PiS komisja zajmie się nie tylko jednym przypadkiem Bartłomieja Misiewicza, ale też "
- dodał Rabiej.
Podkreślił, że Nowoczesna oczekuje odwołania szefa MON również tego powodu, bo - jak mówił - "jakkolwiek patrzeć to on ponosi pełną odpowiedzialność za to, że Bartłomiej Misiewicz awansował przez ostatnie 9 miesięcy i zajmował uwagę państwa w sposób niewłaściwy".
Ponadto - mówił Rabiej - Nowoczesna oczekuje, że zostaną wprowadzone transparentne reguły obsadzania spółek skarbu państwa osobami z odpowiednimi kompetencjami i kwalifikacjami.