O sprawie byłego już bydgoskiego radnego Rafała Piaseckiego zrobiło się głośno po raz pierwszy pod koniec lutego, kiedy lokalne media zamieściły relacje jego żony, że znęcał się nad nią. W ostatnim czasie w internecie pojawiło się nagranie głosowe z domowej awantury zrobione przez żonę, a sprawa stała się bardzo głośna w mediach. Piasecki po pierwszych publikacjach zrezygnował z klubu radnych PiS i z partii. W ostatni czwartek zrzekł się mandatu radnego.
Do sprawy odniosła się w poniedziałkowym oświadczeniu rzeczniczka PiS. apelowała Mazurek.
Przyznała jednocześnie, że "była taka sytuacja, iż adwokat żony Piaseckiego wystąpił o interwencję do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i ta interwencja została podjęta".poinformowała Mazurek.
zaznaczyła.
Jako pierwszy o przemocy, której ówczesny radny PiS miał dopuścić się wobec żony, napisał w lutym "Express Bydgoski". Piasecki zapewniał na łamach gazety, że nigdy nie uderzył małżonki ani dzieci. tłumaczył.
Po publikacji "Expressu Bydgoskiego" Rafał Piasecki zrezygnował z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości.