Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceminister Jaki zbulwersowany sprawą radnego z Bydgoszczy: Zero litości dla takich drani

20 kwietnia 2017, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Dziennikarze
Dziennikarze/Shutterstock
"W mojej ocenie zero litości dla takich drani" - stwierdził na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Sprawę bydgoskiego radnego, który miał znęcać się nad swoją żoną,  nadzorem służbowym objęła Prokuratura Krajowa.

Prokuratura Krajowa objęła nadzór nad sprawą radnego Piaseckiego . W mojej ocenie - zero litości dla takich drani.

Patryk Jaki (@PatrykJaki) 20 kwietnia 2017

Prokuratura Krajowa objęła nadzorem służbowym postępowanie w sprawie bydgoskiego radnego, dotyczące znęcania się nad żoną - poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. Jak poinformowała prok. Bialik sprawa ta jest "zarówno nadzorowana przez prokuraturę okręgową, jak również jest zwierzchni nadzór służbowy Prokuratury Krajowej".

Sprawa bydgoskiego radnego, który miał znęcać się nad swoją żoną, jest w zainteresowaniu Prokuratury Krajowej od kilku tygodni – dodała.

Jak przypomniała, żona polityka złożyła zawiadomienie (dot. znęcania się nad nią przez męża - PAP) już w lutym br. Dodała, że tego typu sprawy, ze względu m.in. na swój charakter są monitorowane przez PK.

RPO: przemoc domowa nie jest prywatną sprawą rodziny

W czwartek RPO wydał oświadczenie, nawiązując do dyskusji na temat problemu przemocy domowej, którą wywołała sprawa jednego z bydgoskich radnych.

- napisał RPO.

- dodał rzecznik.

Przypomniał, że zadaniem państwa jest w pierwszej kolejności skuteczne przeciwdziałanie przemocy w rodzinie, a jeżeli już dojdzie do jej stosowania - zapewnienie bezpieczeństwa i pomocy osobom nią dotkniętym oraz skuteczne ściganie, karanie i właściwe oddziaływanie na sprawców.

- zauważył RPO. Zwrócił także uwagę, że choć ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadziła obowiązek realizacji programów oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych wobec osób stosujących przemoc w rodzinie, statystyki pokazują, że sądy rzadko orzekają obowiązek uczestnictwa w takich programach.

RPO przypomniał, że do przyjęcia i wdrożenia krajowej polityki zapobiegania i zwalczania wszelkich form przemocy ze względu na płeć zobowiązała Polskę także ratyfikowana w 2015 r. Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. - napisał rzecznik, nawiązując do pojawiających się w przestrzeni publicznej doniesień.

Podkreślił, że wszelkiego rodzaju przemoc dotyka kobiety w nieproporcjonalnie większym stopniu niż mężczyzn. Jak wskazują policyjne i sądowe statystyki, kobiety stanowią prawie 90 proc. dorosłych ofiar przemocy w rodzinie, mężczyźni stanowią natomiast większość wśród sprawców.- podkreślił RPO.

Przypomniał, że Konwencja szczególny nacisk kładzie także na podnoszenie świadomości - w celu lepszego rozumienia przez społeczeństwo różnych przejawów przemocy. Jak podkreślił, z badań wynika, że duża część społeczeństwa (20–24 proc.) za przemoc uważa wyłącznie przemoc fizyczną i to jedynie w jej ostrej formie; część respondentów bagatelizuje przemoc seksualną w związkach i nie traktuje jej jako zjawisko niepożądane. "Dlatego też tego typu przykłady stosowania przemocy, nagłośnione medialnie, powinny być okazją dla przedstawicieli rządu do stanowczego ich potępienia oraz zintensyfikowania działań na rzecz zapewnienia skutecznej ochrony kobietom - ofiarom przemocy" - ocenił RPO.

Od kilku dni media informują o sprawie bydgoskiego radnego, do niedawna należącego do Prawa i Sprawiedliwości, którego żona upubliczniła w sieci nagranie, z którego wynika, że mąż znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. O przemocy, której miała doświadczyć z jego strony, opowiedziała też w mediach.

W tej sprawie dochodzenie prowadzi warszawska policja pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Zawiadomienie, złożone w lutym przez pełnomocnika żony radnego dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na znęcaniu się psychicznym i fizycznym nad nią przez męża. Dodatkowo, po najściu - już w Warszawie - kobieta złożyła na policji zawiadomienie o naruszeniu miru domowego.

- powiedział PAP rzecznik prasowy praskiej prokuratury Łukasz Łapczyński. Doprecyzował, że chodzi o zdarzenia, które miały miejsce od 2006 roku do lutego 2017 r.

Jako pierwszy o przemocy, której ówczesny radny PiS miał dopuścić się wobec żony, napisał w lutym "Express Bydgoski". Radny zapewniał na łamach gazety, że nigdy nie uderzył ani małżonki ani dzieci. Po publikacji "Expressu Bydgoskiego" radny zrezygnował z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości.

We wtorek poseł PO Krzysztof Brejza wystosował list do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry m.in. z sugestią, by Ziobro objął ewentualne postępowanie prokuratury osobistym nadzorem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj