To miało być kolejne, comiesięczne posiedzenie rządowo-samorządowej Komisji Wspólnej. Zazwyczaj większość czasu uczestnicy spędzają na opiniowaniu projektów ustaw i rozporządzeń. Tym razem było inaczej. Za sprawą współprzewodniczącego Komisji - ministra Mariusza Błaszczaka - dyskusja zeszła na inny temat.
- - zagaił niejako "przy okazji" szef MSWiA. - - zapytał bez ogródek minister.
Wypowiedź ta spowodowała długą wymianę zdań. - - odbił piłeczkę Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich. Poprosił również ministra, by nie traktować udziału samorządowców w marszu jako demonstracji antyrządowej, lecz co najwyżej jako spór polityczny. - - zwracał uwagę Porawski.
Te argumenty nie przekonały ministra Błaszczaka. - - ripostował Mariusz Błaszczak.
Samorządowcy nie kryją, że wniosek PO skierowany do stołecznego ratusza trochę ich zmieszał i stanowi teraz nie lada problem. - - przyznał Marek Olszewski, szef Związku Gmin Wiejskich RP.
Ale to nie uspokoiło dyskusji, bo głos zabrał prezydent Sopotu Jacek Karnowski. - - dopytywał prezydent Karnowski. - - dodał.
Wtórował mu Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i szef Związku Miast Polskich. - - stwierdził Frankiewicz.
Głos zabrał też Mieczysław Struk, marszałek woj. pomorskiego. - - zwrócił uwagę marszałek. Nie spodobało mu się również to, że Mariusz Błaszczak przyrównał samorządy do totalnej opozycji. - - stwierdził.
Minister Błaszczak pozostał jednak nieugięty. - - skwitował szef MSWiA.
W "Marszu Wolności" 6 maja ulicami stolicy przemaszerują przedstawiciele wielu środowisk - oprócz samorządów, pojawią się także reprezentanci nauczycieli, rodziców, środowisk sędziowskich, opozycyjnych partii politycznych czy ruchów obywatelskich. Do udziału w nim - nie tylko lokalnych urzędników, ale i mieszkańców - namawiają korporacje samorządowe. - - czytamy w komunikacie opublikowanym na stronach internetowych Związki Gmin Wiejskich RP.