- powiedział prezydent w niedzielnym wywiadzie dla TVP Historia, która 3 maja będzie obchodzić 10-lecie działalności kanału.
Duda zaznaczył, że były w naszej historii momenty trudne, "gdzie trzeba skłonić głowę, ale to były momenty; w całym wielkim procesie historii to były tylko momenty".
Prezydent zaznaczył, że polityka historyczna prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest głęboko w jego pamięci i jego świadomości. Jak mówił, poza polityką historyczną Lecha Kaczyńskiego mamy długo, długo nic. - stwierdził Duda.
Według prezydenta, lata 90. to był czas, kiedy polskiemu społeczeństwu "wciskano pedagogikę wstydu", a do czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego "patriotyzm był niemodny". - mówił. Duda powiedział, że nie był też zwolennikiem polityki "radosnego patriotyzmu", prowadzonej przez Bronisława Komorowskiego.
Według prezydenta dzisiejsza "moda na patriotyzm" to "odreagowanie pedagogiki wstydu, którą nam wciskano przez całe lata 90.". - mówił prezydent.
- dodał. Według prezydenta powinniśmy więcej mówić o sukcesach i budowniczych II Rzeczypospolitej. Jak ocenił, dokonania tamtego okresu pozwalają przypuszczać, że gdyby nie niemiecka, a potem sowiecka napaść na Polskę w 1939 r., nasz kraj byłby dzisiaj gospodarczo na poziomie bogatych krajów Europy Zachodniej.
Prezydent został zapytany, co sądzi o głosach krytyki wobec tego, że prowadzona przez niego polityka historyczna jest mocno skoncentrowana na Żołnierzach Wyklętych i że powinien on bardziej "niuansować" ocenę Żołnierzy Wyklętych.
- stwierdził prezydent.
- powiedział Duda.
Według Dudy "trudno się w związku z tym dziwić, że oni nie są zainteresowani tym, żeby Żołnierze Niezłomni byli nazywani bohaterami i żeby pokazywać prawdę, kto rzeczywiście walczył o wolną Polskę, a kto ją oddawał w sowieckie ręce i był sowieckim namiestnikiem w naszym kraju" - powiedział Duda.
- powiedział prezydent.
Duda zaznaczył, że nie zgadza się jednak z "czarno-białą" oceną całego PRL. - powiedział. Jak dodał, "bardzo niewielu z nich to byli ideologicznie ustawieni, przysłani do ideologicznego urabiania przedstawiciele de facto sowieckiego imperium".
- powiedział prezydent.
Jak dodał, nie od każdego można wymagać heroizmu; za heroizm należy się "szczególna nagroda, order, pomnik", ale nie można potępiać kogoś za to, że nie był heroiczny.