Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaki o pracach komisji weryfikacyjnej: Wiem, że będzie bardzo wielu ludzi, którzy będą chcieli utrudniać naszą pracę

29 maja 2017, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Warszawa
Warszawa/Shutterstock
Szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy Patryk Jaki powiedział, że wyobraża sobie prace komisji bez przesłuchania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Komisja będzie pracowała na dokumentach, które były wytwarzane m.in. w siedzibie m.st. Warszawy" - dodał.

- powiedział w poniedziałek Patryk Jaki na briefingu przed pierwszym roboczym spotkaniem członków komisji. Jak dodał, niektóre sprawy toczą się

Jaki na razie nie podał, którymi konkretnie nieruchomościami zajmie się komisja w pierwszej kolejności. Zapowiedział, że po powołaniu przez Sejm ostatniego członka komisji jeszcze tego samego dnia, albo następnego, komisja się spotka i wtedy zapadnie decyzja, którymi sprawami się zajmie oraz jakich świadków i strony wezwie w ciągu następnych dwóch tygodni na rozprawę. Szef komisji przyznał, że - ale ich nie ujawnił.

Powiedział też, że wyobraża sobie prace komisji bez przesłuchania prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. - dodał. Pytany o zapowiedzi Gronkiewicz-Waltz, że nie stawi się przed komisją, Jaki odparł:

- oświadczył szef komisji. Dodał, że jedyny powód takich zapowiedzi prezydent stolicy, który przychodzi mu na myśl, to Podkreślił, że jeśli dana osoba nie stawia się, nie wstrzymuje to działań komisji; a to, że świadek lub strona nie stawia się, .

Pytany, czy wezwanie prezydent stolicy można odbierać w kategoriach politycznych, Jaki odpowiedział, że do afery reprywatyzacyjnej doszło podczas rządów PO,"- zapowiedział Jaki.

Pytany, czy nie obawia się, że sądy administracyjne - do których będzie można się odwoływać od decyzji komisji - będą je uchylać, Jaki odparł, że taka obawa istnieje, dlatego . Dodał, że a" - zapewnił.

Jaki zaznaczył, że nie ma możliwości, by po decyzji komisji ws. danej nieruchomości została ona zaraz sprzedana. - podkreślił. W poniedziałek po południu odbędzie się pierwsze robocze spotkanie członków komisji - mają dyskutować, którymi nieruchomościami się zająć.

Do pierwszego formalnego posiedzenia ma dojść po powołaniu ostatniego członka komisji - Sejm ma ponowić wybór kandydata Nowoczesnej. W czwartek Sejm wybrał siedmiu członków komisji. Są to zgłoszeni przez PiS - komornik Łukasz Kondratko, poseł Jan Mosiński, poseł Paweł Lisiecki i prawnik Sebastian Kaleta (rzecznik resortu sprawiedliwości); przez PO - poseł Robert Kropiwnicki; przez Kukiz'15 - prawnik Adam Zieliński i przez PSL - radca prawny Bartłomiej Opaliński.

Potrzebnej większości nie uzyskał kandydat N poseł Jerzy Meysztowicz, któremu sejmowa komisja odmówiła pozytywnej rekomendacji, gdy się okazało, że członek rodziny posła ubiega się o zwrot nieruchomości w stolicy. Procedura wyboru na wakat w komisji będzie powtórzona.

Komisja, jako organ administracji, ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Jaki wcześniej mówił, że chciałby, aby komisja pracowała , choć zależy to m.in. od sprawności przesłuchań stron i świadków oraz gromadzenia dokumentów. Jaki chciałby też, by rozprawy przed komisją odbywały się co najmniej raz w tygodniu - prace własne członków komisji mają się odbywać codziennie. Rozprawy komisji - która będzie obradować w największej sali gmachu MS - będą jawne dla mediów.

Komisja może utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną (uznać słuszność zwrotu nieruchomości), albo uchylić ją i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie pozyskaną nieruchomość. Będzie też mogła uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi, który ją wydał, wraz z wiążącymi wskazaniami co do dalszego postępowania.

Komisja może stwierdzać wydanie decyzji reprywatyzacyjnej z naruszeniem prawa, jeśli wywołała ona nieodwracalne skutki prawne. Wtedy komisja może nałożyć na osobę, która skorzystała na wydaniu decyzji, obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości odpowiadającej wartości bezprawnie przejętej nieruchomości. Można od tego odstąpić w zależności od "stopnia przyczynienia się przez osobę, na rzecz której decyzja reprywatyzacyjna została wydana, (...) do wydania tej decyzji".

Komisja może wstrzymywać postępowania innych organów, np. sądów oraz wpisywać w księgach wieczystych ostrzeżenia o toczącym się postępowaniu. Może też przyznawać od miasta Warszawy odszkodowania lub zadośćuczynienia lokatorom, jeśli nieprawidłowości reprywatyzacyjne spowodowały pogorszenie ich sytuacji materialnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj