Dziennik Gazeta Prawana logo

Raport komisji ds. Amber Gold może słono kosztować Skarb Państwa. Poseł PiS: Mamy problem

27 czerwca 2017, 08:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Komisja śledcza ds. Amber Gold
Komisja śledcza ds. Amber Gold/Agencja Gazeta
Posłowie chcą udowodnić, że ws. Amber Gold zawiodły organy publiczne. Efekt może być taki, że odpowiedzialność odszkodowawczą poniesie Skarb Państwa.

W przypadku Amber Gold prokuratura, sądy, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisja Nadzoru Finansowego, Urząd Lotnictwa Cywilnego zawiodły. Od lipca 2016 r. stara się tego dowieść komisja śledcza do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych. Wnioski, do których dochodzi, mogą obrócić się przeciw państwu.

- mówi nam jeden z posłów PiS. Tyle że pozywać będą nie rodzinę P., od której trudno będzie cokolwiek wyegzekwować, lecz Skarb Państwa. Chodzi o blisko 19 tys. osób, które wpłaciły ponad 850 mln zł do piramidy.

- słyszymy od parlamentarzysty.

Dotychczas prób odzyskania pieniędzy przez poszkodowanych przez Amber Gold na drodze sądowej było kilka. Wszystkie nieudane. Ostatni wyrok zapadł pod koniec maja 2017 r. Sąd stwierdził wówczas, że nie może być mowy o odpowiedzialności Skarbu Państwa. Do uchybień po stronie jego organów bowiem być może doszło, ale nie miały one większego znaczenia w kontekście podpisania umowy przez osobę poszkodowaną.

Na rozpoznanie czeka jednak jeden pozew zbiorowy, w ramach którego wystąpiło blisko 250 osób. Domagają się łącznie 26 mln zł. I to właśnie od państwa. O sprawie pisaliśmy jeszcze w 2014 r. na etapie szukania chętnych przez kancelarię Drzewiecki, Tomaszek & Wspólnicy. Przekonywała ona, że chce wykazać przed sądem, że gdyby prokuratura zadziałała na czas, a nie z 2,5-letnim opóźnieniem, tysiące konsumentów nie straciłoby pieniędzy.

Eksperci wówczas przyznawali, że sama koncepcja jest ciekawa. Ale większych szans na powodzenie nie dawali. - przewidywał wówczas linię obrony prokuratorii adwokat Kamil Kaliciński.

Dziś mec. Kaliciński przyznaje, że sytuacja za sprawą kierowanego przez Małgorzatę Wassermann ciała wygląda inaczej. – zaznacza. Dodaje przy tym jednak, że ostatecznie decyzja i tak będzie należała do sądu rozstrzygającego sprawę.

– wyjaśnia Kaliciński.

Jeśli w jednej sprawie w ramach pozwu zbiorowego zapadłby wyrok zobowiązujący Skarb Państwa do wypłaty odszkodowań, można by się spodziewać lawiny kolejnych powództw. Łącznie na ok. 500 mln zł. Pozostała część byłaby nie do odzyskania m.in. dlatego, że pieniądze wpłacali też przedsiębiorcy. Ci zaś nie mogą zasłaniać się brakiem wiedzy co do wątpliwych praktyk Amber Gold, skoro Komisja Nadzoru Finansowego publicznie ostrzegła przed firmą Marcina P. Ponadto niektórzy poszkodowani nie żyją. Kilkadziesiąt milionów złotych zabezpieczył z kolei syndyk.

h - opowiada nam jeden z posłów PiS. Zaznacza, iż problemem może być to, że Małgorzata Wassermann dostała dużą swobodę w organizowaniu prac komisji. I że wywiązuje się ze swojego zadania doskonale. Stąd mogłaby być niechętna stosowaniu jakichkolwiek półśrodków.

- zapewnia poseł PiS Jarosław Krajewski, członek komisji.

- dodaje Krajewski. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj