Lider PiS Jarosław Kaczyński we wtorek w nocy podczas drugiego czytania poselskiego projektu nowej ustawy o SN w reakcji na słowa Borysa Budki (PO) powiedział:
Schetyna w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie ocenił, że coś poważnego zdarzyło się we wtorek w Sejmie. - wskazał.
- oświadczył szef PO.
Według niego PiS nie ma wyobraźni, a politycy ugrupowania "nie mają klasy".- dodał Schetyna. Poinformował, że dalsze, wspólne działania PO i Nowoczesnej "będą koordynowane". - zapowiedział lider Platformy.
Ocenił też, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński i Kancelaria Sejmu nie panują już na debatą.- stwierdził Schetyna.
- zaznaczył Schetyna.
Zapytany, czy propozycja prezydenta zmian w ustawie o KRS może zmienić nastawienie PO do tych przepisów, odparł:
We wtorek prezydent Andrzej Duda złożył projekt nowelizacji ustawy o KRS. Zgodnie z nim Sejm będzie wybierać członków Krajowej Rady Sądownictwa będących sędziami większością 3/5 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Według uzasadnienia, ma to gwarantować konsensus różnych ugrupowań.
Prezydent Duda zapowiedział we wtorek po południu, że nie podpisze nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, jeśli wcześniej nie zostanie uchwalona, proponowana przez niego zmiana w ustawie o KRS.
- powiedział Schetyna.
Borys Budka (PO) w rozmowie z dziennikarzami również ocenił, że "chaos to immanentna cecha parlamentu" za rządów PiS. - dodał. Jak mówił, "głos" prezydenta odbiera, jako obietnicę złożoną Polakom, że zawetuje ustawę o KRS. Stwierdził, że jeśli PiS przyjmie w tej wersji ustawy m.in. o KRS i Sądzie Najwyższym, to znaczy, że PiS "nie liczy się ze zdaniem nawet swojego prezydenta".
- wskazał Budka. Przypomniał, że w czwartek PO będzie obecne przed Pałacem Prezydenckim po to, by "wspomagać prezydenta w tej ważnej decyzji, po to by nie ugiął się, po to by dotrzymał słowa".