W związku z czwartkowym przesłuchaniem Donalda Tuska w Prokuraturze Krajowej, prezes PiS w wypowiedzi dla TV Trwam News (przytoczonej w czwartek przez portal radiomaryja.pl) ocenił, że b. premier "ma się czego obawiać". Tusk, obecnie przewodniczący Rady Europejskiej, zeznawał jako świadek w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy identyfikacji ofiar katastrofy smoleńskiej.
Pełnomocnik Tuska, mec. Roman Giertych wystosował w piątek wniosek do szefa MS Zbigniewa Ziobro o udzielenie informacji publicznej na temat tego, czy prezes PiS miał dostęp do akt śledztwa, w którym zeznawał w czwartek b. premier.
Kidawa-Błońska pytana w piątek o sprawę powiedziała, że "". - - dodała.
Szef PiS mówił, że Tusk "ma się czego obawiać". - - powiedział Kaczyński.
- - stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska.
Śledztwo, w którym Tusk był w czwartek przesłuchiwany dotyczy niedopełnienia obowiązków w kwietniu 2010 r. przez funkcjonariuszy publicznych, w tym przez ówczesnych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Miało ono polegać na nieuczestniczeniu w sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej, a także - wbrew obowiązującym przepisom Kodeksu postępowania karnego - na nieprzeprowadzeniu sekcji bezpośrednio po przewiezieniu ofiar do Polski.