Rozmowa szefa polskiej dyplomacji z dziennikarką BBC Zeinab Badawi została wyemitowana w ramach programu "HARDtalk" w nocy z wtorku na środę na kanale informacyjnym BBC News. W środę wywiad będzie wielokrotnie powtarzany na światowym kanale BBC World News.
"Czy Polska, kraj, który był przedstawiany jako model postsowieckiej transformacji, odwraca się od liberalnej demokracji? I co to znaczy dla jej obywateli i miejsca w świecie?" - zapytała Badawi. Waszczykowski podkreślił w odpowiedzi, że "nie sądzi, żeby cokolwiek złego działo się w Polsce", a rząd Prawa i Sprawiedliwości "ma bardzo silny demokratyczny mandat od naszych obywateli".
Proszony o odniesienie się do zarzutów, że działania polskiego rządu zmierzają w stronę autorytaryzmu i odchodzą od wartości demokracji liberalnej, szef MSZ powiedział:
powiedział Waszczykowski, podkreślając, że kierowane pod adresem Polski "oskarżenia o autorytaryzm są błędne".
Dziennikarka pytała także m.in. o masowe protesty przeciw reformie sądownictwa, w tym Sądu Najwyższego, która według krytyków przyznawała politykom, w tym ministrowi sprawiedliwości, nadmierną kontrolę nad sądami.
- odparł Waszczykowski.
Szef MSZ podkreślił, że po podwójnym wecie prezydenta Andrzeja Dudy "dyskusja wraca do parlamentu i będziemy próbowali znaleźć wspólnie (...) rozwiązanie dla tego problemu". Zaznaczył jednak, że "nawet prezydent jest krytyczny wobec obecnej sytuacji w sądownictwie, musimy więc kontynuować jego transformację, choć może w lepszy sposób".
Pytany o krytykę Komisji Europejskiej pod adresem Polski, Waszczykowski powiedział:
- tłumaczył.
Badawi pytała też o polskie stanowisko wobec przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Waszczykowski ocenił, że "błędem jest mówienie o relokacji (w ramach unijnego mechanizmu - PAP)"; "to przesiedlenie siłą ludzi, którzy nie chcą być przesiedleni do takiego kraju jak Polska" - mówił.
Jak zaznaczył, w ubiegłym roku polskie władze wydały 1,2 mln wiz dla Ukraińców i pół miliona wiz dla Białorusinów, z których większość zdecydowała się pozostać w Polsce. argumentował szef dyplomacji.
W rozmowie Badawi przytoczyła m.in. wypowiedzi wicepremiera Jarosława Gowina o tym, że "od tego jest polskim politykiem, żeby zapobiec lub zmniejszyć ryzyko, że kiedykolwiek ktoś wysadzi w powietrze polskie niemowlę", oraz słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o "różnego rodzaju pasożytach" rzekomo przenoszonych przez uchodźców. W kontekście tych wypowiedzi dziennikarka pytała o zagrożenia związane z taką retoryką.
- odpowiedział Waszczykowski, dodając, że Polska wysłała strażników granicznych do obozów we Włoszech i Grecji, co pozwoliło na ustalenie problemów z identyfikacją uchodźców, które - jak ocenił - "są zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju".
- dodał szef dyplomacji.
Waszczykowski wspomniał ubiegłoroczną wizytę papieża Franciszka, który - jak mówił szef MSZ - "odwiedzając nas, powiedział w Krakowie, na Wawelu, że istnieje wiele sposobów na udzielanie pomocy, wsparcia uchodźcom i migrantom, i nie mówił o tym, że Polska powinna przyjąć tysiące ludzi z Syrii i Bliskiego Wschodu".
- powiedział.
Minister spraw zagranicznych był również pytany o pojawiające się głosy, że ze względu na trwający spór o wartości Unii Europejskiej Polska powinna zrezygnować z pobierania środków pochodzących ze wspólnotowej kasy.
- odparł Waszczykowski.
Odpowiadając na pytanie o relacje z Rosją, szef MSZ wspomniał wojnę w Gruzji w 2008 roku, a także zajęcie w 2014 roku ukraińskiego Krymu i rosyjską agresję w Donbasie, podkreślając, że dzięki ustaleniom szczytów NATO w Newport i Warszawie zapewniono trwałą obecność wojsk sojuszniczych na wschodniej flance NATO.
- przekonywał.
Pytany na koniec o to, jak odnajduje się na stanowisku szefa dyplomacji pomimo kontrowersji wokół Polski, Waszczykowski ocenił, że "to nie jest najłatwiejsza praca, ale póki co udana", bo "po raz pierwszy jasno zdefiniowaliśmy nasze cele w polityce zagranicznej, które próbujemy realizować za pomocą członkostwa w NATO i Unii Europejskiej".
- argumentował.
- powiedział Waszczykowski.