- powiedział Waszczykowski w czwartek w wywiadzie dla telewizji internetowej "wPolsce.pl".
Jak dodał, koniec II wojny światowej nie był jednoznaczny pod względem prawno-politycznym. - zaznaczył szef MSZ.
Waszczykowski przypomniał, że w 1953 roku rząd PRL podjął decyzję o rezygnacji z odszkodowań. Ale - jak zastrzegł - wszystko wskazuje na to, że chodzi o rezygnację z odszkodowań od NRD. - zaznaczył.
- powiedział szef MSZ.
Jak mówił, sytuacja komplikuje się w latach 90-tych. - powiedział Waszczykowski.
Pytany, czy Polska ma jakieś karty w "grze o reparacje", szef MSZ powiedział, że "jedną z takich kart jest to, że nie dostaliśmy tych reparacji". - zaznaczył.
- ocenił Waszczykowski.
Na uwagę, że Niemcy reagują nerwowo na postulat reparacji, szef MSZ przyznał, że tak jest, "tym bardziej, że mają sprzymierzeńców w Polsce". - powiedział szef MSZ.
Dopytywany, czy w MSZ będą dalej prowadzone analizy w sprawie reparacji, Waszczykowski powiedział:
Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy mówił, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś". W podobnym tonie wypowiadał się też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje, a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.
Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk poinformował w ubiegłym tygodniu, że wystąpił do Biura Analiz Sejmowych o przygotowanie informacji dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec; analiza ma być gotowa do połowy sierpnia.