Dziennik Gazeta Prawana logo

Konstytucyjny parasol Solidarności, czyli jak prezydent chce zyskać silnego partnera spoza PiS

24 sierpnia 2017, 07:03
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Związkowcy z "Solidarności"
Związkowcy z "Solidarności"/Shutterstock
Prezydent chce zjednać sobie związek zawodowy Solidarność i zyskać silnego partnera spoza PiS w sprawie referendum konstytucyjnego. 

W piątek Kancelaria Prezydenta przy okazji konferencji Solidarności ma ogłosić plan konsultacji w sprawie pytań referendalnych. Na razie współpracownicy prezydenta nie chcą ujawniać, z jakimi konkretami wyjdzie Andrzej Duda.

Spotkanie prezydenta z Solidarnością pozwala mu zdobyć pierwsze punkty i przychylność związku, który może się okazać ważnym sojusznikiem, gdy przyjdzie do kampanii referendalnej i namawiania Polaków do wzięcia udziału w głosowaniu. Prezydent szuka poparcia poza PiS w tej sprawie. Powody są dwa. Po pierwsze, po tym jak 3 maja Andrzej Duda wyszedł z pomysłem referendum konstytucyjnego, reakcje PiS były ambiwalentne. Część polityków tego ugrupowania przyjęła ideę Dudy chłodno, część wręcz odrzuca ten pomysł. – – zauważa jeden z polityków prawicy.

Drugi powód to zwiększone napięcie na linii Pałac Prezydencki – Nowogrodzka po wetach do ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS. – ocenia politolog prof. Antoni Dudek. Dlatego z punktu widzenia prezydenta Dudy lepiej szukać obecnie sojuszników także poza ugrupowaniem, z którego się wywodzi. Tym bardziej że do tego, by referendum było ważne, potrzeba 50-proc. frekwencji, czyli więcej, niż deklaruje dziś poparcie dla PiS.

W konferencji w Gdańsku weźmie udział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Jego wystąpienie pokaże, czy PiS wypracowało stanowisko wobec inicjatywy prezydenta, czy nadal zachowuje dystans. Z tego punktu widzenia Solidarność może być pożądanym partnerem dla głowy państwa. Ma rozbudowane struktury, organizowała zbiórkę podpisów pod referendum przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego. Może być jednym z partnerów, na których można oprzeć kampanię referendalną. Pytanie, co związek dostanie w zamian.

mówi prezydencki minister Paweł Mucha.

Sojusz prezydenta ze związkowcami może oznaczać, że jeśli w jego efekcie dojdzie do zmian w ustawie zasadniczej, będzie ona w jakiejś części odwoływać się do konstytucji Solidarności, projektu obywatelskiego z 1994 r., który stanowił alternatywę dla projektu obecnie obowiązującej konstytucji z 1997 r. – – stwierdził przewodniczący Solidarności Piotr Duda, zachęcając do wzięcia udziału w gdańskiej konferencji.

W preambule projekt odwoływał się m.in. do wiary i kultury chrześcijańskiej, Konstytucji 3 maja, dokonań II Rzeczypospolitej, znaczenia walki narodu z obu najeźdźcami podczas II wojny światowej czy patriotycznego zrywu Solidarności. Nacisk był też położony na zobowiązania socjalne państwa wobec obywateli oraz prawa człowieka. – mówił Krzaklewski, występując przed Zgromadzeniem Narodowym we wrześniu 1994 r.

Inicjatorzy projektu chcieli też, by minimum 2/3 posłów było wybieranych w wyborach większościowych. Zaproponowano też nowy model Senatu. – przekonywał Krzaklewski w 1994 r. Jedyną ustawą, która nie byłaby przedstawiana Senatowi, miał być budżet państwa. Uchwalałby go samodzielnie Sejm.

Wzmocniona miała być też pozycja premiera względem rządu i ministrów. Wybierany w wyborach powszechnych prezydent był widziany w roli arbitra między rządem a Sejmem, ponadto miałby wykonywać funkcje kontrolne. Ciekawe zmiany proponowano w sferze sądownictwa. Kompetencje Trybunału Stanu miał przejąć Sąd Najwyższy (z wyjątkiem specjalnego trybunału sądzącego prezydenta, ponieważ to on powołuje sędziów Sądu Najwyższego i nie może być przez nich sądzony). Planowano też, że połowę składu Trybunału Konstytucyjnego będzie powoływał I prezes Sądu Najwyższego na podstawie uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Przepisy wprowadzające miały przewidywać weryfikację sędziów pod kątem przestrzegania przez nich zasady niezawisłości.

Piątkowa konferencja pokaże, które z tych rozwiązań działacze Solidarności uznają za aktualne. – mówi Henryk Nakonieczny z Solidarności. –– podkreśla.

Zjednanie sobie związku przez prezydenta Dudę może wpłynąć na PiS, by przychylniej spojrzało na kampanię referendalną. Tym bardziej że jeszcze w kwietniu marszałek Sejmu Marek Kuchciński stwierdził, że"„mimo upływu lat warto się pochylić nad zawartymi w tamtym projekcie (konstytucji Solidarności – red.) propozycjami ustrojowymi i społecznymi". W podobnym duchu wypowiadał się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem konstytucja Solidarności odegrała w latach 90. ogromną rolę "w realnym przeciwstawieniu się temu, by siły postkomunistyczne przejęły władzę w Polsce na dłużej".

Zdaniem prof. Antoniego Dudka obecna konstytucja ma pewne słabości i jest potrzebna dyskusja nad jej zmianą, ale jego zdaniem PiS będzie miało problem z przeforsowaniem nowej wersji ustawy zasadniczej. –– twierdzi politolog. Co PiS może próbować zaczerpnąć z obywatelskiego projektu z lat 90.? Zdaniem Dudka sprawa ochrony życia poczętego może nie być w tym momencie najważniejsza, bo po pierwsze mamy w tym kontekście orzecznictwo TK, a po drugie, może to utrudnić osiągnięcie kompromisu.

Kwestią do rozstrzygnięcia będzie konstrukcja władzy wykonawczej i podwójnej egzekutywy. – – mówi prof. Dudek. W grę wchodzi też odejście od ordynacji proporcjonalnej w wyborach do parlamentu. Do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia relacji z UE czy zmiany modelu sądownictwa. – – zastanawia się Dudek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj