Dziennik Gazeta Prawana logo

TV Republika: Jest akt oskarżenia przeciwko byłym szefom SKW i CEK NATO

23 grudnia 2017, 21:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba CEK NATO w Warszawie
Siedziba CEK NATO w Warszawie/PAP Archiwalny
Prokuratura Okręgowa w Warszawie sporządziła akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi SKW gen. Krzysztofowi P. i b. szefowi CEK NATO Krzysztofowi D.; podejrzani są m.in. o działanie na szkodę interesu publicznego - ujawniła w sobotę Telewizja Republika.

Telewizja opublikowała fragment aktu oskarżenia sporządzonego przez Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

We fragmencie dotyczącym gen. P. napisano m.in., że "od bliżej nieustalonej daty" w 2015 r. do 18 grudnia 2015 r. w Warszawie "będąc funkcjonariuszem Służby Kontrwywiadu Wojskowego oddelegowany do wykonywania zadań służbowych w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO, na stanowisku służbowym Przewodniczącego Komitetu Sterującego nie dopełnił ciążących na nim obowiązków służbowych, czym działał na szkodę interesu publicznego".

W październiku 2016 r. wydział spraw wojskowych prokuratury postawił zarzuty przekroczenia uprawnień b. szefom SKW gen. Januszowi N. i jego następcy gen. Piotrowi P. - oraz oficerowi SKW Krzysztofowi D. Grozi im do 3 lat więzienia. Jak podała prokuratura, chodzi o przekroczenie uprawnień w związku z funkcjonowaniem SKW, m.in. o podjęcie współpracy ze służbą obcego państwa bez wymaganej zgody prezesa Rady Ministrów.

Na początku grudnia br. prokuratura prowadząca śledztwo ws. przekroczenia uprawnień w związku ze współpracą SKW ze służbą obcego państwa, poinformowała, że zmieniono zarzut dla gen. Piotra P.

- podał wówczas rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński.

Szef MON Antoni Macierewicz powiedział, że wobec gen. P. prowadzone jest śledztwo i stawiane są mu zarzuty w związku z nielegalnym współdziałaniem z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Według adwokata P. mec. Antoniego Kani-Sieniawskiego zarzut dotyczy kontaktów z przedstawicielami FSB.

W 2016 r. media informowały nieoficjalnie o zarzutach w tej sprawie. Według TVN i "Gazety Wyborczej", chodzi o umowę zawartą przez SKW w 2010 r. z rosyjskimi służbami specjalnymi, związaną z koniecznością wycofania z Afganistanu polskiego kontyngentu wojskowego, dla którego droga powrotna prowadziła przez teren Rosji. "Umowa pozwalała na sprawne, bezpieczne wycofywanie naszych żołnierzy oraz sprzętu z Afganistanu" - podała TVN.

"Gazeta Polska Codziennie" podawała z kolei, że pod lupą śledczych znalazły się m.in. wizyty Rosjan w siedzibie SKW oraz delegacje gen. P. w Rosji. - dodano.

Jak pisała zaś "Gazeta Polska", Krzysztof P. i dyrektor jego gabinetu Krzysztof D. w czasie swojego urzędowania w SKW mieli spotykać się z W.J. – rezydentem rosyjskiego wywiadu w Polsce. Ich kontakty miały miejsce w czasie, gdy P. był dyrektorem Zarządu Operacyjnego SKW. Jedno ze spotkań odbyło się we wsi Ułowo, tuż obok granicy z obwodem kaliningradzkim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj