Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolacja Morawieckiego z Junckerem trwała bardzo długo, rozmawiali też w cztery oczy. "Było konstruktywnie"

10 stycznia 2018, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mateusz Morawiecki i Jean-Claude Juncker
Mateusz Morawiecki i Jean-Claude Juncker/PAP/EPA
Wierzę, że przedstawienie naszych racji i naszego całościowego patrzenia na system wymiaru sprawiedliwości trafi do Komisji Europejskiej - mówił we wtorek w Brukseli premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z szefem KE Jean-Claude'em Junckerem.

Kolacja obu polityków, w której brali też udział wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oraz minister ds. europejskich Konrad Szymański, trwała ponad dwie godziny - dłużej niż początkowo planowano. Źródła dyplomatyczne podały, że szef polskiego rządu rozmawiał też kilkanaście minut z Junckerem w cztery oczy. Obie strony, zarówno unijna, jak i polska, chwaliły dobrą i konstruktywną atmosferę.

Premier mówił na konferencji prasowej w Brukseli, że przedstawił Junckerowi rys historyczny polskiego wymiaru sprawiedliwości. - podkreślał. dodał.

Z jego wypowiedzi nie wynika jednak, że udało się mu przekonać szefa Komisji do polskich argumentów. przyznał. Zastrzegł przy tym, że wierzy, że przedstawienie racji rządu i patrzenia na system wymiaru sprawiedliwości trafi do rozmówców Brukseli, do KE i innych instytucji unijnych.

Morawiecki i Juncker umówili się na kolejne spotkanie, by - jak napisali we wspólnym oświadczeniu - kontynuować dyskusję w omawianych sprawach "mającą przynieść postępy do końca lutego". - zaznaczył szef rządu. Zadeklarował, że za każdym razem jak będzie w belgijskiej stolicy będzie starał się rozmawiać z Junckerem.

Nie rozmawiano o KRS i SN

Morawiecki - zgodnie z zapowiedziami - nie przedstawił podczas kolacji deklaracji ustępstw, czy oczekiwanego przez KE wycofania się z określonych zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa czy o Sądzie Najwyższym. Jak zaznaczył, nie rozmawiał na temat zmian legislacyjnych. relacjonował.

Praworządność nie była jednak jedynym tematem spotkania. Politycy - jak podkreślono w ich wspólnym oświadczeniu - "omówili szereg kwestii będących przedmiotem wspólnego zainteresowania, takich jak przyszłość Unii Europejskiej, pozycja Polski w Unii Europejskiej, a także unijna polityka dotycząca rynku wewnętrznego, jednolitego rynku treści cyfrowych, energii i migracji".

Morawiecki uszczegóławiał, że z szefem Komisji rozmawiali m.in. o polityce energetycznej, klimatycznej, o zmianach w dyrektywie gazowej, która może mieć duże znaczenie dla przyszłości Nord Stream 2.

Dodał, że Polska dokonuje ogromnych wysiłków w kwestii transformacji energetycznej. powiedział Morawiecki.

Premier zaznaczył, że tematem rozmowy była również kwestia Brexitu i wieloletnich ram finansowych UE.powiedział.

Zaznaczył, że bardzo ucieszył się z tego, co Juncker mówił w poniedziałek i potwierdził w czasie kolacji, że trzeba wzmocnić budżet UE, również poprzez własne środki. "Tutaj wyraziłem nasze otwarcie co do podatku od transakcji finansowych (FTT)" - stwierdził premier.

Nowe priorytety UE

Zastrzegł, że mimo iż rozumie nowe priorytety UE, takie jak bezpieczeństwo, innowacyjność, czy konieczność rozwiązania problemu migracji, to chciałby aby budżet UE jak najbardziej odzwierciedlał potrzeby krajów doganiających Europę Zachodnią, zwłaszcza tych mających pogrzeby w zakresie budowy infrastruktury.

Innym tematem rozmowy była kwestia przepisów dotyczących kierowców transportu międzynarodowego, pracowników delegowanych, czy współpracy w dziedzinie obronności (PESCO). "Potwierdziliśmy sobie intencje obu stron, te intencje są w dużym stopniu zbieżne" - zaznaczył premier.

Mówiąc o problemie migracji zaznaczył, że podtrzymał dotychczasowe stanowisko rządu. -powiedział premier podkreślając, że to może dać do myślenia drugiej stronie.

Morawiecki wspominał też o przyjęciu w przeszłości uchodźców z Czeczenii, którzy musieli uciekać po dwóch inwazjach Rosji. "Mówiłem też o problemie wojny rosyjsko-ukraińskiej, która spowodowała, że mamy ponad 1 mln osób z Ukrainy, które są w ogromnej większości pracownikami migrującymi za pracą, ale nawet bardzo rygorystycznie podchodząc do danych statystycznych, co najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy (...) to osoby z terenów wojny, bez dachu nad głową, typowi uciekinierzy z obszarów wschodniej Ukrainy" - argumentował.

Jak dodał, Polska realizuje też pomoc uchodźcom na miejscu. powiedział.

Przypomniał, że na grudniowym spotkaniu krajów Grupy Wyszehradzkiej z premierem Włoch zdecydowano o zaangażowaniu większych środków w europejski fundusz powierniczy dla Afryki. powiedział.

Szef rządu deklarował, że władze będą się starały budować kompromis z Brukselą na bardzo wielu polach. Tłumaczył, że to ważne, by Polska dalej rozwijała swoją ekspansje gospodarczą na jednolitym rynku europejskim. "Przypomnę tylko, że 80 proc. naszego eksportu trafia do krajów UE" - powiedział.

Dyplomaci zwracali uwagę, że spotkanie Junckera z Morawieckim było na tyle dobre, że obie strony uznały, że będą się spotykać częściej. ocenił jeden z jego obserwatorów ze strony polskiej. "Było konstruktywnie!" - przekazało PAP źródło unijne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj