Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego prezydent nie zawetował ustawy o IPN, skoro jest "idiotyczna"? Romaszewska: Wysłałam mu SMS-a...

19 lutego 2018, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zofia Romaszewska
Zofia Romaszewska/Newspix
Powinniśmy naprawić tą zupełnie niebywałą nowelizację ustawy o IPN - powiedziała w RMF FM doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska. W kontekście krytyki sobotnich słów premiera Mateusza Morawieckiego oceniła, że Polska jest obecnie "centralnym chłopcem do bicia".

Romaszewska pytana o sobotnią wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego dot. "żydowskich sprawców (ang. perpetrators)" stwierdziła, że nie ma tutaj mowy o zaostrzaniu stanowiska, a Polska jest obecnie "centralnym chłopcem do bicia".

- powiedziała. - dodała.

Romaszewska zaznaczyła, że w ustawie nie ma zapisu dotyczącego zakazu określania Polaków jako sprawców Holokaustu oraz stosowanie określeń "polskie obozy śmierci". - dodała.

Kilka dni temu Zofia Romaszewska ostro zrecenzowała ustawę o IPN mówiąc w TVN24, że jest ona "idiotyczna". Roberta Mazurek dopytywał, dlaczego zatem nie przekonała prezydenta, żeby zawetował tę ustawę.

- odpowiedziała.

- dodała.

Romaszewska była także pytana o spotkanie wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego i wicepremiera Ukrainy Pawła Rozenki, które odbyło się piątek w Łazienkach Królewskich w Warszawie. MKiDN napisało w komunikacie po spotkaniu, że potrzebna jest kontynuacja rozmów celem stworzenia warunków do prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz legalizacji upamiętnień na terytorium Ukrainy i Polski. Po spotkaniu wicepremierów prezydent Andrzej Duda wyraził rozczarowanie, że temat ekshumacji nie został podjęty przez Ukrainę.

Doradczyni prezydenta stwierdziła, że również żałuje, że temat ten nie został podjęty. Dopytywana, czy nowelizacja ustawy o IPN doprowadziła także do pogorszenia relacji z Ukrainą odpowiedziała, że "naturalnie" do tego doprowadziła.

- powiedziała.

- dodała.

Romaszewska podkreśliła, że obecnie należy czekać na decyzję Trybunału Konstytucyjnego dot. noweli ustawy o IPN. - oceniła. Według doradczyni prezydenta nowela ustawy niesie wyłącznie szkody.

W sobotę podczas jednego z paneli w trakcie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do szefa polskiego rządu ws. nowelizacji ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Następnie oświadczył:

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: .

W Izraelu odebrano wypowiedź Morawieckiego jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi i co wywołało ostrą reakcję.

W niedzielę doszło do rozmowy telefonicznej premiera Morawieckiego z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. W komunikacie po spotkaniu Centrum Informacyjnego Rządu podkreśliło, że strona polska liczy na kontynuację porozumienia z Izraelem, które zaowocuje wspólnym upamiętnieniem ofiar II wojny światowej. Jak dodano, w rozmowie szefowie rządów Polski i Izraela wyjaśnili swoje stanowiska dot. noweli ustawy o IPN oraz konieczności wzmocnienia polsko-izraelskiego dialogu o pamięci historycznej. CIR poinformowało również, że obie strony zgodziły się na powołanie wspólnych zespołów, w ramach których eksperci będą prowadzić badania historyczne.

Natomiast na stronie internetowej urzędu izraelskiego premiera po rozmowie polityków pojawiła się informacja, że Netanjahu powiedział Morawieckiemu, iż "nie ma podstaw do porównywania działań Polaków podczas Holokaustu do działań Żydów". Szef izraelskiego rządu podkreślił, że celem Holokaustu było zniszczenie narodu żydowskiego i że na wszystkich Żydów wydany był wyrok śmierci. Powiedział polskiemu premierowi, że "wypaczenia dotyczącego Polski nie można skorygować sięgając po inne wypaczenie".

Według relacji strony izraelskiej obaj premierzy uzgodnili, że ich kraje będą kontynuowały dialog w tej sprawie i dali wyraz nadziei, że wkrótce spotkają się w tym celu ich zespoły.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o IPN 6 lutego, a w czwartek skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z przepisami konstytucji.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Nowela wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Zgodnie z ustaleniami, które zapadły podczas rozmowy szefa polskiego rządu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, został powołany zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem. Na czele zespołu stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj