Stanisław Pięta nie uczestniczył w środowym przesłuchaniu sejmowej komisji ds. Amber Gold, choć formalnie wciąż jest jej członkiem. PiS zawiesił go w prawach członka partii (w komisji figuruje jako niezależny), po tym jak tydzień temu "Fakt" ujawnił jego rzekomy romans z Izabelą P. Partia nie zdążyła go jednak odwołać na posiedzeniu Sejmu w tym tygodniu - czytamy w artykule "Rz".
Jak informuje gazeta, w ABW ruszyły już procedury kontrolne, które mają sprawdzić, czy poseł Pięta daje "rękojmię zachowania tajemnicy" (podstawowy warunek, który decyduje o przyznaniu certyfikatu). To krok przed jego odebraniem.
- ucina pytania "Rz" Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych.
Jak pisze "Rz", oficerowie służb przyznają, że romans może być przesłanką do nieprzyznania lub cofnięcia certyfikatu, ze względu na "wystąpienie okoliczności powodujących ryzyko podatności na szantaż lub wywieranie presji".
- zdradza "Rzeczpospolitej" osoba ze służb.
ABW weryfikuje relacje po kątem bezpieczeństwa państwa i informacji objętych ochroną, z racji zasiadania posła w komisji specjalnej. Korzysta przy tym z całego spektrum narzędzi - nawet bilingów i monitoringu. - dodaje informator "Rzeczpospolitej" z ABW.