Szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann po zakończeniu przesłuchania Tuska wygłosiła oświadczenie, w którym oceniła, że pracę komisji jednoznacznie pokazały, że Donald Tusk nie zdał egzaminu i nie poradził sobie z rządzeniem tak dużym państwem jak Polska. Tusk o wypowiedź szefowej komisji pytany był na briefingu przez dziennikarzy.

- To jest moje wrażenie, nie chcę w żaden sposób nikogo dotknąć, ale dzisiaj ta teza, że nie panowałem nad służbami, jest w mojej ocenie tak naprawdę kapitulacją komisji, bo przecież pierwszą tezą było to, że jestem odpowiedzialny za te sprawy. Taka była teza PiS-u od samego początku - powiedział Tusk.

- Wydaje się, że te długie miesiące, już lata właściwie pracy tej komisji, ale też prokuratury, która pracuje pod specjalnym nadzorem, pełną kontrolą ministra (sprawiedliwości, Zbigniewa) Ziobry, kiedy się okazało, że nawet tak zorientowane prokuratura i służby nie są w stanie nawet niczego zasugerować negatywnego pod moim adresem, to jedyne co pozostaje, to takie miękkie insynuowanie, że nie do końca panowałem nad państwem - dodał były premier.

Nie czułem się zwierzęciem, na które wyznaczone jest polowanie

Tusk o możliwości tzw. polexitu: Sprawa jest dramatycznie poważna

Po zakończeniu posiedzenia Tusk został przez dziennikarzy zapytany o tzw. polexit.

Przewodniczący Rady Europejskiej przypomniał, że w sprawie wyjścia państwa członkowskiego z Unii ma już doświadczenie z byłym premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. - Pracowałem z nim dzień w dzień, żeby uniknąć brexitu. To on wpadł na pomysł referendum, a później robił wszystko, żeby utrzymać Wielką Brytanię w Unii Europejskiej, a ją wyprowadził (z UE-PAP), a wydaje mi się europejsko sprytniejszy niż dzisiaj rządzący PiS-owscy ministrowie - ocenił Tusk.

Wyraził przy tym pogląd, że polexit, czyli wyjście Polski z UE, jest możliwy nie dlatego, że lider PiS Jarosław Kaczyński ma taki plan. - Jeżeli mówi, że nie ma, to kto chce niech wierzy, trzeba wierzyć, że nie ma takiego planu. Problem polega na tym, że Cameron też nie miał planu wyprowadzenia Wielkiej Brytanii z UE, a obawiam się, że w Europie chęć trzymania za wszelką cenę Polski w Europie będzie może trochę mniejsza niż w przypadku Wielkiej Brytanii a i tak się nie udało - podkreślił b. premier.

- Sprawa jest dramatycznie poważna, ryzyko jest śmiertelnie poważne. Chciałbym, żeby ci, którzy robią wszystko w tę stronę (polexitu-PAP) się opamiętali - podkreślił szef Rady Europejskiej.