W poniedziałek o godz. 10 zebrała się sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold, która zaplanowała na ten dzień przesłuchanie b. premiera, a obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Były premier ma być ostatnim świadkiem, którego przesłucha komisja. Początkowo jego przesłuchanie miało się odbyć 2 października. Jednak 3 września przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) poinformowała, że zostało ono przesunięte na pierwszy dzień po II turze wyborów samorządowych, czyli na 5 listopada.
Paweł Kukiz był pytany w radiu RMF FM, czy zaplanowane na poniedziałek przesłuchanie, jest słusznym krokiem. – podkreślił polityk.
– ocenił Kukiz. Syn Donalda Tuska, Michał Tusk, który podjął współpracę z OLT Express, zeznając przed komisją śledczą mówił, że był świadom "atmosfery podejrzliwości wokół Amber Gold". - powiedział M. Tusk przed komisją śledczą.
Według Kukiza, można uznać "za okoliczność łagodzącą", jeśli Donald Tusk będzie w stanie udowodnić, że ktoś, np. ze służb przekonał go, że toczy się śledztwo w sprawie i że nie powinien podawać informacji nt. nieprawidłowości w Amber Gold obywatelom. Jak zaznaczył, w tej sytuacji należałoby przesłuchać przed komisją tę osobę, która nakłoniła go do takiej decyzji.
Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.
Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała niemal 19 tys. klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.