Dziennik Gazeta Prawana logo

Propagowali nazizm i chcieli dotrzeć na marsz? Straż Graniczna nie wpuściła ich do kraju

12 listopada 2018, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Joachim Brudziński
Joachim Brudziński/PAP Archiwalny
"Straż Graniczna nie wpuściła do kraju osób, które służby wskazały jako propagujące totalitaryzmy zakazane w Polsce: komunizm i nazizm" - powiedział szef MSWiA. Joachim Brudziński podsumował na konferencji niedzielne wydarzenia pod kątem działań służb. "Środowiska ekstremistyczne planowały w Warszawie naruszyć powagę święta" - dodał minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

Mariusz Kamiński przyznał, że podstawowym celem postawionym służbom specjalnym było "zidentyfikowanie osób i środowisk, które mogłyby stanowić zagrożenie dla godnego i pokojowego charakteru imprez i zgromadzeń które w ramach święta niepodległości były organizowane legalnie w kraju".

Poinformował, że "służby specjalne zidentyfikowały ok. stu osób, obywateli polskich, których jedynym celem było wywołanie zamieszek". Niektóre zostały zatrzymane, w przypadku innych "służby uzyskały pewność, że osoby te zrezygnują z przyjazdu do Warszawy". Przeprowadzono - dodał Kamiński - kilkadziesiąt rewizji w mieszkaniach osób podejrzewanych o działalność neonazistowską. U kilku ujawniono materiały o charakterze noenazistowskim, co zgłoszono prokuraturze.

- - powiedział Kamiński. Poinformował, że zidentyfikowano kilkanaście grup z kilkunastu państw, w większości UE. W wyniku działań ABW, Straży Granicznej przekazano listę ok. 400 osób, z których - "w wyniku podjętych działań - zdecydowana większość nie dotarła".

Jak mówił koordynator, ABW zwróciła się do służb partnerskich w innych krajach o dotarcie do tych grup i "przekazanie im jasnego sygnału, że ich pobyt w Polsce jest źle widziany przez polskie władze".

Przyznał, że "udział kontrowersyjnej grupy włoskich polityków to jest pewien problem", zaznaczając, że "jest to partia legalnie działająca na włoskiej scenie politycznej". Podkreślił, że grupa ta była cały czas monitorowana i nie stwierdzono próby łamania polskiego prawa.

- - powiedział Kamiński. Dodał, że dzięki działaniom ABW nie odbyły się trzy konferencje i dwa koncerty.

Brudziński podkreślił, że choć partia jest we Włoszech legalna, to z powodów historycznych na obrzydzenie zasługuje gloryfikowanie faszyzmu i utrzymywanie relacji "z przedstawicielami partii które odwołują się do totalitaryzmów". - - dodał. Zaznaczył, że polska policja była w kontakcie ze swoim oficerem łącznikowym w Rzymie i z ambasadą włoską, a grupa włoskich polityków była cały czas monitorowana.

- - powiedział szef MSWiA.

W jego ocenie, była to manifestacja porównywalne pod względem skali jedynie ze zgromadzeniami zabezpieczanymi przy okazji wizyt papieskich.

Szef MSWiA podkreślił też, że doszło do nielicznych "marginalnych i godnych potępienia" incydentów. - oświadczył.

Brudziński podziękował ponadto służbom, które zabezpieczały inne zgromadzenia z okazji Święta Niepodległości organizowane w całej Polsce. - - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj