Dziennik Gazeta Prawana logo

Krauze dzwonił na komórkę prezydenta

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy Lech Kaczyński wstrzymał akcję ABW w biurze Ryszarda Krauzego? Biznesmen zadzwonił do prezydenta, a po chwili odwołano agentów - pisze "Gazeta Wyborcza". "Telefon był, interwencji nie było" - odpowiada Kancelaria Prezydenta.

"Prezes akurat przyjmował chińską delegację, która przyjechała negocjować kontrakt z PolNordem" - relacjonuje gazecie wydarzenia z 13 lipca anonimowy pracownik Prokomu. PolNord to budowlana spółka Krauzego.

Według pracownika Prokomu rozmowa trwała około 15 minut. "Treści nie słyszałem. Po tej rozmowie dowodzący akcją oficer ABW dostał telefon, w wyniku którego polecił swoim ludziom najpierw zawiesić czynności, a potem się wycofać" - mówi informator "Gazety" i dodaje, że następnego dnia Krauze zeznawał w prokuraturze jako świadek.

"Telefon był, interwencji nie było" - odpowiada Kancelaria Prezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj