Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk miał go "namawiać do OLT Express". Informator "Alarmu" TVP stanie przed komisją ds. Amber Gold?

1 stycznia 2019, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Małgorzata Wassermann przesłuchanie Tuska
Małgorzata Wassermann przesłuchanie Tuska/PAP
Raport końcowy z prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold powinien zostać opublikowany w pierwszej połowie 2019 roku; nie można wykluczyć przesłuchań kolejnych świadków - oświadczyła w rozmowie z PAP szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

- - powiedziała szefowa komisji.

- dodała.

Wassermann zaznaczyła jednocześnie, że choć jest na etapie pisania raportu końcowego, a na początku listopada ub.r. przesłuchano byłego premiera, szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który miał być ostatnim świadkiem wezwanym przed komisję, to "komisja nie zostaje zamknięta". - - zaznaczyła.

Pytana, czy w związku z tym komisja planuje w 2019 r. przesłuchać dodatkowych świadków, Wassermann stwierdziła, że niczego nie można wykluczyć. - - powiedziała.

- - dodała.

Szefowa komisji zaznaczyła jednocześnie, że ewentualne przesłuchanie dodatkowych świadków nie oznacza dużego przesunięcia w czasie publikacji raportu końcowego. - - stwierdziła.

Wśród ewentualnych dodatkowych świadków, których mogłaby przesłuchać komisja w nowym roku, wskazała na informatora programu "Alarm" w TVP. Na początku listopada ub.r. w programie przedstawiono materiał, w którym rozmówca, przed laty wysoki rangą urzędnik publiczny, twierdził, że b. premier Donald Tusk "namawiał go do OLT Express"; rozmówca odmówił jednak podania swojej tożsamości. Pod koniec listopada ub.r. komisja przegłosowała wniosek dotyczący zwrócenia się do Telewizji Polskiej o przesłanie nagrania oraz zapytania o dane informatora.

Wassermann, proszona o podsumowanie 2018 r. jeśli chodzi o prace komisji śledczej, stwierdziła, że był on bardzo intensywny zarówno dla niej, jak i pozostałych członków komisji. - - powiedziała.

Dodała, że od początku funkcjonowania komisja przesłuchała 150 świadków, a członkowie komisji "zapoznali się z dokumentacją, której liczby nawet nie jest w stanie podać".

Celem powołanej w lipcu 2016 r. komisji śledczej jest zbadanie i ocena prawidłowości i legalności działań podejmowanych wobec Amber Gold przez rząd, w szczególności ministrów: finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych.

Do zadań komisji należy też zbadanie działań, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja śledcza ma także zbadać działania podejmowane ws. Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

W mijającym roku poza Donaldem Tuskiem, zeznania przed komisją złożyli m.in. b. szef resortu finansów Jan Vincent-Rostowski, b. wiceszef MF Andrzej Parafianowicz, oraz b. szefowie: KPRM Tomasz Arabski, MSW - Jacek Cichocki, CBA - Paweł Wojtunik, ABW - Krzysztof Bondaryk, BOR - gen. Marian Janicki, a także syndyk masy upadłości Amber Gold Józef Dębiński.

We wrześniu komisja zdecydowała, że m.in. wobec Parafianowicza złoży zawiadomienie do prokuratury "za szereg elementów składających się na niedopełnienie obowiązków po jego stronie" w związku ze sprawą Amber Gold.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj