Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaskakująca zmiana lidera opozycji. Ten wynik daje do myślenia [SONDAŻ]

2 stycznia 2019, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władysław Kosiniak-Kamysz i Grzegorz Schetyna
Władysław Kosiniak-Kamysz i Grzegorz Schetyna /PAP Archiwalny
Władysław Kosiniak-Kamysz jest tym politykiem opozycji, który powinien po wyborach w 2019 r. być jej kandydatem na premiera – wynika z badania IBRiS dla "Rzeczpospolitej". W tym zestawieniu Grzegorz Schetyna znajduje się poza podium.

W badaniu z 19 grudnia 2018 r. "Rzeczpospolita" poprosiła o wskazanie spośród obecnych polityków opozycji najlepszego kandydata na premiera w sytuacji, gdyby na jesieni 2019 r. PiS utraciło władzę. 26 proc. badanych wskazało na lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. 16 proc. na Roberta Biedronia i tyle samo na Pawła Kukiza. 10 proc. na Grzegorza Schetynę, 4 proc. na Katarzynę Lubnauer, a 3 proc. na Włodzimierza Czarzastego, przewodniczącego SLD. Co czwarty badany nie ma w tej sprawie zdania.

– mówił Kosiniak-Kamysz, gdy do Klubu Nowoczesnej przeszedł Jacek Protasiewicz. Ten transfer uratował klub partii Katarzyny Lubnauer po tym, jak kilka dni wcześniej do Platformy przeszła Kamila Gasiuk-Pihowicz z grupą posłów.

"Z drugiej strony w trakcie kampanii wyborczej dość twardo odpowiadał na ataki ze strony PiS, wprost nazywając premiera Mateusza Morawieckiego kłamcą. Dlatego dobry wynik prezesa PSL nie dziwi" - komentuje na swoich łamach "Rz". Zaraz jednak wskazuje, że mimo sondażowych sukcesów Kosiniak-Kamysz nie ma za sobą tak silnej maszyny, jaką ma PO. - "Bo to Grzegorz Schetyna jest i pozostanie do wyborów tym politykiem opozycji, który ma w ręku najsilniejsze karty. Trzy lata po objęciu władzy Schetyna uporządkował sytuację wewnątrz partii, przygotował plan gry na wybory samorządowe, razem z Katarzyną Lubnauer zbudował Koalicję Obywatelską".

Ale, jak wskazują komentatorzy, to właśnie stosunek Schetyny do KO mógł przypieczętować jego niski sondażowy wynik. W 2019 r. będzie więc musiał tak rozgrywać relacje między Platformą a innymi partiami opozycji, by nie zostać posądzonym o polityczny kanibalizm.  O ile, oczywiście, chce wrócić na stanowisko lidera. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj