Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński o stosunkach z Izraelem: To może paradoksalne, co ja mówię, ale jeszcze tak dobrze nie było

2 marca 2019, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP Archiwalny
Z całą pewnością po wypowiedzi p.o izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza powinny paść jednoznacznie przeprosiny, bo wypowiedź była arcyskandaliczna - ocenił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński pytany był w sobotę w radiu RMF FM, czy naród polski powinien oczekiwać przeprosin od premiera Izraela Benjamina Netanjahu w związku z niedawnymi wypowiedziami szefa izraelskiego rządu oraz ministra Israela Katza.

- - stwierdził Kaczyński.

Dopytywany, czy premier Netanjahu nie powinien jednak przeprosić za wypowiedź członka swojego rządu, prezes PiS odparł:.

- - podkreślił Kaczyński.

Widać też - mówił - że "to co nam proponowały elity tej drugiej strony, te grupy, które uważają siebie, nie wiedzieć czemu, że są elitami polskimi, czyli pedagogika wstydu, że to wszystko było zawodne pod każdym względem, to nas poniżało, prowadziło do spadku pewności siebie, a innych, nie tylko środowiska żydowskie, ale także inne, zachęcało do ataków".

- - powiedział szef PiS.

Kryzys w relacjach polsko-izraelskich wybuchł, kiedy media izraelskie przytoczyły domniemaną wypowiedź premiera Benjamina Netanjahu z jego niedawnej wizyty na konferencji bliskowschodniej w Warszawie, z której wynikało, że Polacy kolaborowali z Niemcami w Holokauście.

Informację tę zdementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari oraz kancelaria premiera Izraela. Według przedstawionych przez stronę izraelską wyjaśnień, w rzeczywistości Netanjahu podczas rozmowy z dziennikarzami mówił o Polakach, nie o polskim narodzie ani państwie i odnosił się jedynie do tych Polaków, którzy współpracowali z nazistami.

Z kolei p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela Israel Katz, odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie premierowi Netanjahu, stwierdził: . Później, w kolejnej wywiadzie, Katz oświadczył, że nie żałuje swej wypowiedzi.

W związku z incydentami do polskiego MSZ dwukrotnie wzywana była ambasador Izraela w Warszawie Anna Azari. Po wypowiedzi p.o. szefa izraelskiej dyplomacji odwołany został również udział polskiej delegacji w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie. Ponadto szefowie rządów Słowacji, Czech i Węgier odwołali oficjalnie szczyt V4 z Izraelem w Jerozolimie i poinformowali, że odbyli tam jedynie rozmowy dwustronne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj