B. premier była pytana w poniedziałek w TOK FM o koszty propozycji programowych Koalicji Europejskiej. Wszystkie nasze projekty programowe są bardzo dokładnie policzone przez naszego doradcę - zapewniła. Jednak, jak zaznaczyła, wydatki, które dziś proponuje Koalicja "muszą być kosztem innych wydatków, chociażby telewizji publicznej".

Naszą linią programową - pod czym ja się podpisuję - jest to, że my się nie cofniemy nawet na krok w tych obietnicach, które żeśmy złożyli, czyli nie zabierzemy tego, co dało PiS. Mało tego, zwrócimy to, co zabrali, czyli poczucie wolności, trójpodział władzy, wolność do wygłaszania swoich opinii i demonstrowania ich na ulicach - zapowiedziała Kopacz.

"Piątka Kaczyńskiego" i finanse publiczne. Grzegorz Osiecki rozmawia z Ludwikiem Koteckim

Według b. premier, jeżeli PO będzie rządzić po jesiennych wyborach parlamentarnych, to "Platforma Obywatelska odpowiedzialnie zabierze tym, którym można zabrać, np. kancelarii Sejmu, Senatu czy kancelarii prezydenta".

Pod koniec lutego prezes Kaczyński i premier Morawiecki na konwencji partii w Warszawie zapowiedzieli nowe propozycje programowe - tzw. nową piątkę PiS. Wśród nich znalazły się: wprowadzenie 500 plus od pierwszego dziecka, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia, obniżenie PIT do 17 proc. i podwyższenie kosztów uzyskania przychodu, a także "trzynastka" dla emerytów, przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych przede wszystkim w małych miastach i na wsiach.

W sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył zobowiązanie implementacji dyrektywy o prawie autorskim. Nowa obietnica PiS tworzy z dotychczasowymi propozycjami programowymi "piątkę plus".