Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemoc domowa w rodzinie Roberta Biedronia. Jest OŚWIADCZENIE lidera Wiosny i jego matki

18 kwietnia 2019, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Robert Biedroń
Robert Biedroń/PAP Archiwalny
Wraca sprawa sprzed lat, o której lider Wiosny chciałby na zawsze zapomnieć. Okazuje się bowiem, że 19 lat temu Helena Biedroń, matka Roberta, oskarżyła go o to, że znęcał się nad nią i swoim młodszym o 6 lat bratem Krzysztofem. Spotkali się w sądzie - donosi czwartkowy "Super Express".

Według dziennika "plotka, że sprawy z przeszłości mogą przekreślić wyborcze szanse Biedronia, krąży wśród polityków i dziennikarzy już od kilku dni". "Jako jej inspiratora wskazuje się znanego adwokata związanego ze środowiskiem PO i Koalicji Europejskiej" - czytamy w artykule "Robert Biedroń pobił matkę?".

Z ustaleń "SE" wynika, że "blisko 20 lat temu na wokandę sądu rejonowego w Krośnie trafił akt oskarżenia przeciwko synowi Heleny Biedroń". Według dziennika "prokuratura postawiła mu zarzuty z art. 157 i art. 207 kodeksu karnego dotyczące spowodowania uszczerbku na zdrowiu i znęcania się nad matką oraz bratem", za co groziło nawet pięć lat więzienia.

"W trakcie doszło jednak do porozumienia. Helena Biedroń oświadczyła, że wybacza swojemu dziecku, nie ma do niego żalu i nie chce wyciągania prawnych konsekwencji" - poinformował "SE". Autorka publikacji Kamila Biedrzycka dodała, że również "dziś Helena Biedroń broni swojego syna".

- - powiedziała Helena Biedroń w rozmowie z "SE".

Z publikacji wynika, że Biedroń "o sprawie mówi niechętnie i nie przyznaje się do winy". - powiedział dziennikarce "SE" lider Wiosny.

Tymczasem głos w sprawie zabrał Stanisław Piotrowicz. - - powiedział portalowi tvp.info poseł PiS. Dodał, że "okoliczności przestępstwa nie budziły wątpliwości i prokurator musiał wystąpić z aktem oskarżenia".

Piotrowicz zauważył także, że "Sąd Rejonowy w Krośnie warunkowo umorzył postępowanie w tej sprawie", a jej akta zginęły z sądu.

"Według Biedronia sprawa wypływa dziś na światło dzienne wyłącznie z powodów politycznych" - czytamy w "SE". - - podkreślił polityk.

Aferę skomentowała także Krystyna Pawłowicz. "I po Robercie i jego Wiośnie" - napisała na Twitterze. "Do mnie też się z pięściami szykował w ub. kadencji" - dodała.

Posłanka PiS zasugerowała także, że za wyciągnięciem sprawy sprzed lat stoi Grzegorz Schetyna.

I po Robercie i jego Wiośnie.
Do mnie też się z pięściami szykował w ub. kadencji.
No,a kto ma korzyść na „załatwieniu” Roberta...
.No,no kto ? Taaak,G.Schetyna i jego Europejska Koalicja.A Super Express swe rączki tu przykłada by Roberta chronić przed sensacją GazWarszaws i PO

Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) 17 kwietnia 2019

Oświadczenie Roberta Biedronia i jego matki: Nigdy nie doszło do aktów przemocy między nami

Nigdy nie doszło do żadnych aktów przemocy między nami, a wszystkie przytaczane w mediach oskarżenia są nieprawdziwe; jedynym sprawcą przemocy w naszym domu był nasz mąż i ojciec - napisali w czwartek w przekazanym PAP wspólnym oświadczeniu lider Wiosny Robert Biedroń i jego matka Helena.

Helena i Robert Biedroniowie poinformowali również, że zdecydowali o wejściu na drogę prawną przeciwko wydawcy "Warszawskiej Gazety" - jednego z tytułów, które zamieściły doniesienia o rzekomych aktach fizycznej przemocy, jakich miał dopuścić się przed laty wobec swojej matki Robert Biedroń.

Kochani, Jak pewnie słyszeliście, moja mama i ja padliśmy ofiarą okropnego ataku. Przykro mi, że muszę dziś zabrać głos...

Opublikowany przez Roberta Biedronia Czwartek, 18 kwietnia 2019

W wydanym w czwartek oświadczeniu Helena i Robert Biedroniowie zapewniają, że nigdy nie doszło do żadnych aktów przemocy między nimi, zaś "wszystkie przytaczane oskarżenia są nieprawdziwe". - - podkreślili.

Lider Wiosny i jego matka zwrócili jednocześnie uwagę, że doniesienia medialne sugerują, że "cała historia jest inspirowana politycznie". - - wskazali.

W ocenie Biedroniów zaistniała sytuacja wykorzystywana jest przez niektórych, by formułować "bardzo dotkliwe" dla nich "oskarżenia i wnioski bez żadnych podstaw". - - oświadczyli.

Autorzy oświadczenia zaznaczyli, że jest im przykro, że muszą zabierać głos w tej sprawie. - - mówią Biedroniowie.

Jak tłumaczą, w okresie tym cała ich rodzina wielokrotnie zmuszana była do ukrywania zachowań ojca dzisiejszego lidera Wiosny przed innymi ludźmi, a "w skrajnych przypadkach także przed organami ścigania". - - stwierdzili w oświadczeniu.

- - dodali Biedroniowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj