Wałęsa powiedział, że niska frekwencja w wyborach wynika ze słabego zorganizowania. Nasze zadanie jest, żeby inaczej zorganizować społeczeństwa, by każdy z nas, kto nie należy do partii, nie chodzi na zebrania, ale wie w jakiej partii są jego predyspozycje, jego mentalność, w jakiej partii właściwie jest - mówił. Mamy mniejszości seksualne na przykład. Dlaczego nie mogą mieć partii mniejszości seksualnych? Po co się mają ukrywać? - pytał Wałęsa. Podobnie inne zawody, które wprowadziłyby nam czytelność, abyśmy mogli z każdego miejsca wiedzieć, kto to jest i jak można na niego głosować. Wtedy włączymy możliwość głosowania z każdego telefonu i 99 proc. będzie brało czynny udział w wyborach - podkreślił b.prezydent.

Reklama

Jak dodał, jego pokolenie wykonało połowę zadania. Musimy wprowadzić dobre, nowe, nowoczesne rozwiązania - apelował Wałęsa. Jesteśmy w stanie zaproponować Gdańskowi, Polsce, Europie rozwiązania, które będą pasowały do dzisiejszych czasów i ja do tego was bardzo namawiam, i o to was proszę. Dlatego, że widzicie, że ja już za dużo nie nawojuje. 50 lat wojowania to już wystarczy, ja właściwie się już wycofałem z działalności, ale widząc to, co się dzieje, nie mogę pozwolić na to, aby naszą walkę, nasze efekty paru ludzi zniszczyło. To, co dzisiaj oni wyprawiają to się nie mieści w głowie - oświadczył.

Gdyby nie nasza wspaniała, wspólna walka ja nie byłbym prezydentem, a oni z kolei też by nie byli prezydentami, ani nigdy by do władzy nie doszli. To dzięki naszym zwycięstwom oni dzisiaj mogą pełnić te różne funkcję. I oni o tym zapominają. Oni nie dziękują Gdańskowi i Polsce za to, że mogą być tym, kim są"- podkreślił b.prezydent.