Na zakończenie spotkania, podczas którego zadano mu kilka pytań, jedna z działaczek klubów "GP" z zagranicy gratulowała mu doprowadzenia do wygranej PiS w dwu ostatnich wyborach - samorządowych i do europarlamentu. Życzyła mu też, by przyniósł szczęście Polsce również w kolejnych – parlamentarnych.

Kaczyński odpowiedział, że za szczęście odpowiada Bóg. Ale wiadomo, że Bogu trzeba pomóc. Trzeba kupić los – odparł.

Ja wszystkich państwa zachęcam, żebyśmy razem ten los kupili i już w październiku – mimo, że prezydent jeszcze nie wyznaczył terminu, a ostatni termin, to 10 listopada, to mam nadzieję, że to będzie październik i że jeszcze w październiku ten los wygra - powiedział.

Nie na loterii, tylko dzięki naszemu ogromnemu wysiłkowi – dodał.

Wyraźnie wzruszony prezes PiS, któremu organizatorzy sprezentowali oprawioną fotografię braci Kaczyńskich, powiedział, że "nic z tego, co się już dobrego stało i co się może stać, nie stałoby się bez mojego brata, Lecha Kaczyńskiego". Bez jego roli w Solidarności, bez tego, że on umożliwił powołanie Porozumienia Centrum, później Prawa i Sprawiedliwości, bez tego, że wygrał wybory prezydenckie" - wyliczał.

Bez tego, że przypomniał Polakom, o wielkości i historii niczego nie bylibyśmy w stanie zdziałać – dodał.

Jeżeli kogoś bardzo brakuje, to właśnie jego, ale także innych naszych przyjaciół, którzy zginęli w Smoleńsku" – mówił prosząc, by o nich pamiętać. Z nimi bylibyśmy dziś jeszcze silniejsi, pamiętajcie o nich - dodał.