Na pytanie, czy Barbara Nowacka jest naiwna wierząc Schetynie, Śmiszek odpowiedział, że liderka Inicjatywy Polskiej wybiera "najprostsze scenariusze". Dopytywany, czy to samo nie tyczy się Wiosny, zaznaczył, że stronnictwo, które reprezentuje, "idzie pod prąd", bo wierzy, że można odsunąć PiS od władzy i mieć lepszą politykę, nie uzależniając jej od PO.

Śmiszek pytany był również o kwestię konsolidacji w ramach Koalicji Europejskiej. Jak podkreślił w odpowiedzi, należy dać sobie czas na budowę "bloku postępowego". - Ale oczywiście na końcu trzeba będzie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy, w najgorszym scenariuszu, dać większość konstytucyjną PiS-owi - ironizował.

Polityk "Wiosny" odniósł się również do potencjalnego startu zjednoczonej lewicy w wyborach parlamentarnych, podkreślając, że Wiosna rozmawia z Unią Pracy, Razem, SLD i ruchami społecznymi. Jak zaznaczył, w ciągu dwóch-trzech tygodni będzie wiadomo, czy dojdzie do takiego scenariusza.

W wywiadzie Śmiszek pytany był również o przyszłość Wiosny wobec uzyskania mandatu europejskiego przez jej lidera Roberta Biedronia. Podkreślił, że jeśli Biedroń wystartuje w wyborach parlamentarnych i zostanie wybrany na posła krajowego, jego mandat europejski wygaśnie.

Śmiszek zaznaczył jednocześnie, że partia istnieje tylko ponad sto dni, a nie mając subwencji, dotacji, ani spółek Skarbu Państwa, udało jej się zdobyć trzy euromandaty. - A na jesieni będziemy mieć posłów - dodał.