Tegoroczna konwencja pod hasłem "Myśląc: Polska" potrwa do niedzieli i ma być merytoryczną debatą polityków i ekspertów, dotyczącą minionych działań rządu oraz propozycji na przyszłość. Jak przekonywali politycy PiS, w tym rzeczniczka partii Anita Czerwińska, efektem konwencji mają być założenia do programu, z którym PiS wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Dokładnie cztery lata temu, w tym samym miejscu, tu, w Katowicach spotkaliśmy się na konwencji programowej +Myśląc: Polska+, konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy, na której zaprezentowaliśmy potencjał programowy naszego środowiska, przedstawiliśmy nasze ówczesne nowatorskie pomysły programowe i naszą determinację polityczną, co do ich realizacji - mówił Gliński.

Przypomniał, że to wówczas zostały zaprezentowane projekty społeczne, gospodarcze, tożsamościowe i propozycje reform, w tym reformy edukacji czy sektora obywatelskiego. Tamta konwencja w praktyce rozpoczęła naszą kampanię wyborczą, była kolejnym - po wygranych już wtedy wyborach prezydenckich - punktem zwrotnym prowadzącym Polskę i polską centroprawicę do przejęcia odpowiedzialności za Polskę - dodał Gliński.

Szef rady programowej PiS ocenił, że przedstawiciele obozu rządzącego mogą z dumą i podniesioną głową powiedzieć, że zaproponowany program przyniósł Polsce owoce. Podkreślił, że konwencja w Katowicach ma być sprawozdaniem z programowych zobowiązań, co - jak podkreślił - jest obowiązkiem każdego polityka. Wiarygodność i praca dla ludzi to są dwa pierwsze i dwa podstawowe wymiary naszych dokonań, naszej polityki dla Polski - mówił Gliński.

Jego wystąpienie było poprzedzone minutą ciszy w intencji trzech górników, którzy w poniedziałek zginęli w kopalni Murcki-Staszic.