Małgorzata Kidawa-Błońska w rozmowie z PAP przyznała, że w jej ocenie decyzje co do formuły startu partii opozycyjnych w wyborach parlamentarnych powinny zapaść jak najszybciej. Mam nadzieję, że w środę wszystko będzie już jasne, jeśli chodzi o nasz start z PSL lub bez PSL - powiedziała Kidawa-Błońska. Dodała, że w jej opinii PSL winien przyłączyć się do Koalicji Obywatelskiej "jako naturalny partner".

Razem przez osiem lat byliśmy w koalicji, szliśmy razem w wyborach do Europarlamentu i to się PSL opłaciło. Zrobili dobry wynik, mają europosłów, myślę, że gdyby startowali samodzielnie nie mieliby takiego wyniku - oceniła w rozmowie z PAP wicemarszałek Sejmu.

Pytana przez PAP, czy oddzielny start PSL w wyborach parlamentarnych może oznaczać zerwanie koalicji PO-PSL w sejmikach województw przyznała, że "trzeba wszystko brać pod uwagę".

Mam nadzieję, że PSL pójdzie z nami do wyborów. Docierają do nas głosy od wielu posłów i samorządowców PSL, że to, co obecnie robi ich ugrupowanie jest dla nich niezrozumiałe, że oni chcieliby startu ze wspólnego bloku z nami. Ja mam nadzieję, że PSL pójdzie z nami, i że te decyzje zapadną szybko, bo lada chwila prezydent poda termin wyborów, trzeba układać listy wyborcze - powiedziała Kidawa-Błońska.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek wieczorem, że jego ugrupowanie do wyborów parlamentarnych buduje Koalicję Polską. Według ludowców tylko dwa bloki: centrowy - w tym widzą się ludowcy - i lewicowy, mają szansę pokonać PiS w wyborach. Jak powiedział, Stronnictwo nie dostrzega w kierownictwie PO chęci do budowy bloku centrowego.

W poniedziałek prezes PSL pytany przez PAP, czy będzie prowadzić jeszcze jakieś rozmowy z liderem PO Grzegorzem Schetyną odpowiedział, że czas dyskusji minął. Startujemy z najbliższymi sojusznikami jako Koalicja Polska - dodał.