Bernadeta Krynicka nie dostała się do Sejmu - zajęła 9 miejsce w wyborach, a PiS zdobył w jej okręgu 8 mandatów. Posłanka zapewniała jednak dziennikarzy, że nie jest rozczarowana tym wynikiem. "Cieszę się, że nie będę zasiadać w ławach sejmowych z Jachirą" - powiedziała podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu.
Chyba ostatni taki przemarsz posłanki Krynickiej sejmowym korytarzem. - Ciesze sie, ze nie będę zasiadać w ławach sejmowych z Jachirą. @RMF24pl pic.twitter.com/jp6qlErtD0
— Mariusz Piekarski (@Piekarski_M) October 15, 2019
Zapytano ją, czy przyczyną wyborczej klęski może być słynne zdjęcie z protestu niepełnosprawnych w Sejmie. Na fotografii widać, jak posłanka Krynicka odchodzi, z zaciętą miną, od rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy stali na sejmowym korytarzu. - odpowiedziała.
Duża przyjemność, że Krynicka nie wchodzi do Sejmu, a wchodzi Hartwich. Znamienne. Szczególnie, gdy ma się w pamięci tę sytuację pic.twitter.com/qv6urAzMFs
— Żaneta Gotowalska (@gotowalska) October 14, 2019
Część komentatorów uznała bowiem, że to znamienne, że do Sejmu nie dostała się Krynicka, a weszła - z listy PO - Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego dziecka, jedna z liderek sejmowego protestu.