Według danych Okręgowej Komisji Wyborczej w Krośnie w okręgu nr 22, wybory do Sejmu wygrało Prawo i Sprawiedliwość uzyskując 63,36 proc. poparcia. PiS wprowadził ośmiu posłów. KO - dwoje posłów, a PSL - jednego. Do Sejmu nie dostał się m.in. dotychczasowy poseł Stanisław Piotrowicz z PiS, na którego głosowało 10 293 wyborców.
Piotrowicz pytany we wtorek w Sejmie przez dziennikarzy, czy nie czuje się przegranym, odparł, że nie i że jest w świetnym nastroju. Dopytywany, czy uważa brak odpowiedniej liczby głosów za "czerwoną kartką" od wyborców stwierdził, że przysłużył się Polsce dobrze, przeprowadzając reformę wymiaru sprawiedliwości. Jak dodał, startował on z "jednej z najmocniejszych list" dlatego taki wynik nie przełożył się na miejsce w parlamencie.
Piotrowicz został też zapytany, czy w uzyskaniu odpowiedniego poparcia nie zaszkodziła mu jego przeszłość jako prokuratora w czasie stanu wojennego. - odpowiedział.
„Przysłużyłem się Polsce dobrze” „Miałem piękną przeszłość” - Stanisław Piotrowicz dziś w sejmie o utraconym mandacie posła @RMF24pl pic.twitter.com/Rj8EdrJmHg
— Paweł Balinowski (@PBalinowski) October 15, 2019
- dodał polityk PiS, zwracając się do jednego z dziennikarzy.
Piotrowicz odniósł się też do swojej pracy w mijającej kadencji Sejmu, m.in. jako szef komisji sprawiedliwości, gdzie - jak mówił - sprawnie procedował. - ocenił. - dodał.
Polityk PiS wskazał też, że od 14 lat jest w parlamencie w związku z tym jako polityk czuje się "spełniony". - zaznaczył.
Pytany czy liczy na to, że wejdzie do rządu, Piotrowicz odpowiedział, że nie. - mówił.