Poseł Arkadiusz Mularczyk z PiS pozwie "Gazetę" w trybie wyborczym. Mularczyk poczuł się dotknięty treścią jednego z artykułów w "Gazecie Wyborczej" na jego temat. "GW" napisała, że jego sugestie o współpracy sędziów z SB były nieprawdziwe.
Posłowi chodzi o sformułowanie w artykule: "Wielu prawników potępiło go za wystąpienie przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie ustawy lustracyjnej, gdzie nieprawdziwie sugerował, że niektórzy sędziowie byli współpracownikami SB", a w szczególności o słowa "nieprawdziwie sugerował".
"Ja niczego nieprawdziwie nie sugerowałem. Ja podałem informację, że z dokumentów IPN wynika, że dwaj sędziowie byli zarejestrowani jako kontakty operacyjne SB" - powiedział Mularczyk Polskiej Agencji Prasowej.
"Podtrzymujemy to, co napisaliśmy. Jeśli poseł złoży pozew spotkamy się w sądzie" - powiedział redaktor naczelny krakowskiego wydania "Gazety Wyborczej" Józef Stachów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane