Wicepremier był pytany w programie III PR, jak odbiera planowaną przez marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego wizytę w Brukseli. Podczas tej wizyty na dojść do spotkania z wiceszefową Komisji Europejskiej Vierą Jourovą, z którą Grodzki ma rozmawiać o ustawach sądowych.

Reklama

Odbieram to źle, ponieważ spodziewam się, z jakim przesłaniem pan marszałek udaje się do Brukseli. Będzie to niestety, obawiam się, kontynuacja tej polityki, którą opozycja prowadziła przez poprzednie cztery lata, czyli politykę donoszenia na Polskę do instytucji europejskich - powiedział wicepremier.

Według niego marszałkowi Senatu nie chodzi o znalezienie rozwiązania. Jakiego rozwiązania tutaj szukać? Polska, jako suwerenny kraj kształtuje twój system sądowniczy. Ma do tego prawo i tutaj nie potrzeba żadnego szukania rozwiązań - ocenił Sasin.

Odniósł się też, do informacji, że wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że jest gotów wziąć udział w "okrągłym stole" dotyczącym ustaw sądowych. Nic mi na ten temat nie wiadomo, żeby taki "okrągły stół" był planowany - powiedział.

Prowadząca audycję zaznaczyła, że takie spotkanie miałoby się odbyć np. pod patronatem wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego (PSL - Kukiz15).

Reklama

Rozumiem, że to będzie "okrągły stół" opozycji (...). Jesteśmy wkrótce po wyborach parlamentarnych, mamy ukształtowaną w wyniku tych wyborów większość parlamentarną. Demokracja parlamentarna polega na tym, że większość parlamentarna przyjmuje rozwiązania prawne w różnych dziedzinach. My w tej kampanii wyborczej (...) mówiliśmy, że chcemy dokończyć reformy sądownictwa, chcemy spowodować, że sądy w Polsce będą działały przede wszystkim w interesie uczciwych obywateli i będą działały sprawnie i chcemy rzeczywiście tego dokonać. Mamy mandat społeczny, żeby tego dokonać w parlamencie - powiedział Sasin.

Pytany, czy "okrągłe stoły" są niepotrzebne, Sasin odpowiedział: Ja nie widzę takiej potrzeby, szczerze mówiąc, osobiście. Rozmawiać można, możemy. Ważne, żeby ta dyskusja była merytoryczna. Dotychczas ta dyskusja w parlamencie w komisji sprawiedliwości, merytoryczna ze strony opozycji nie była, więc źle to wróży również okrągłemu stołowi - ocenił.