Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych zrezygnuje z pensji, ale w przyszłej kadencji

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Nie będę brał poselskiej pensji dopóki państwo nie zwolni emerytów z podatków" - obwieścił dziś Roman Giertych. Lider LPR twierdzi, że sumienie nie pozwala mu sięgać po państwowe pieniądze. Na razie co prawda jeszcze je bierze, a także korzysta z limuzyn i ochrony. Ale, jak zapewnia, w przyszłej kadencji Sejmu to się skończy.

"Ten postulat nie jest elementem kampanii wyborczej, ale wynika z pobudek moralnych" - przekonywał dziś Giertych na konwencji LPR w Lublinie.

Skąd taka deklaracja? Giertych uważa, że emeryci i osoby zarabiające poniżej tysiąca dwustu złotych powinny zostać zwolnione z podatków. Wniosek w tej sprawie chce przedstawić liderom ugrupowania, które wygra wybory.

Czy jednak te zapowiedzi znajdą swoje odbicie w rzeczywistości? Według najnowszych sondaży, LPR nie wejdzie do Sejmu, więc trudno powiedzieć, czy Polacy będą mogli rozliczyć Romana Giertycha z obietnicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj