- powiedział Kosiniak-Kamysz w TVN24. Zaznaczając, że zupełnie nie rozumie, dlaczego tego nie zrobiła.
- podkreślił.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza opóźnianie ogłoszenia terminu wyborów to również działania przeciw innym kandydatom i komitetom wyborczym, ponieważ skraca się czas na ich prezentacje, na zbiórkę podpisów. - powiedział. - dodał.
- powiedział prezes PSL. - zaapelował.
Kadencja obecnego prezydenta Andrzeja Dudy upływa 6 sierpnia. Z kalendarza wyborczego wynika, że tegoroczne wybory mogą odbyć się w jedną z niedziel maja: 3, 10 lub 17. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie więcej niż połowy ważnie oddanych głosów, 14 dni później odbędzie się druga tura głosowania.
Start w wyścigu prezydenckim zapowiedzieli: Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Wiosny Robert Biedroń (ma być wspólnym kandydatem także Lewicy Razem i SLD) i publicysta Szymon Hołownia. Kandydata Konfederacji na prezydenta 18 stycznia mają wyłonić trwające od kilku tygodni prawybory, w których startuje dziewięciu kandydatów.