Podczas briefingu po prezentacji swojego zespołu ekspertów, kandydat PSL na prezydenta był pytany, czy miał okazję zapoznać się z opublikowanymi w piątek listami poparcia dla kandydatów do "nowej" KRS, i co według niego z tego wynika. - oświadczył Kosiniak-Kamysz.
Przekonywał, że w związku z tym trzeba - powiedział. Polityk ironizował, że oraz zadeklarował, że "prawdziwa" reforma w sądownictwie jest celem jego kandydowania w wyborach prezydenckich. - ocenił.
Odpowiadając na pytanie, czy jest to podstawa do podważenia legalności "nowej" KRS, stwierdził, że "podstaw jest więcej". Jak przekonywał, jedną z podstaw jest Jak dodał, jest, to - powiedział. Dlatego - jak utrzymywał - podstaw do podważenia obecnej KRS "jest bardzo dużo".
Kosiniak-Kamysz zapewniał, że nie jest za tym, o czym , czyli powrotem do tego, co było w tym obszarze przed 2015 rokiem, bo - zauważył.
Lider ludowców dodał, że Trybunał Konstytucyjny , w tym zaskarżonej przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji Kodeksu karnego ws. m.in. pedofilii, którą Sejm uchwalił w maju ub. roku. - zauważył Kosiniak-Kamysz i podkreślił, że jest częścią jego programu wyborczego.
W piątek po południu na stronie Sejmu opublikowano zgłoszenia sędziów-kandydatów do KRS i listy sędziów, którzy udzielili im poparcia. Jak zaznaczył CIS w związku z wyrokiem WSA "odpadła przeszkoda prawna" dla udostępnienia tych list. Chodzi o wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24 stycznia, w którym uchylił postanowienie prezesa UODO, wstrzymujące upublicznienie przez Kancelarię Sejmu podpisów pod listami poparcia kandydatów do KRS. W piątek po południu WSA opublikował uzasadnienie do tego orzeczenia.
O udostępnienie załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS wystąpiła m.in. posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Gdy Kancelaria Sejmu odmówiła, posłanka zaskarżyła tę decyzję do WSA. Sprawa ostatecznie trafiła do NSA, który pod koniec czerwca ub. roku orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy osób popierających kandydatów do KRS. Listy te jednak nie zostały ujawnione na skutek postanowienia prezesa UODO z 30 lipca, które zobowiązało Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia tych wykazów. Wskazano, że postanowienie ma charakter tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie. WSA 24 stycznia br. uchylił postanowienie UODO. (