Premier zarazem wyraził obawę, że Polska jest jeszcze przed szczytem zachorowań i liczba zakażeń może sięgnąć kilku tysięcy.

Reklama

Myślę niestety, że szczyt jest jeszcze przed nami, będziemy prawdopodobnie mieli kilka, jeśli nie kilkanaście tysięcy przypadków zarażeń koronawirusem - stwierdził.

Dodał, że to trzęsienie ziemi dla gospodarki.

Zamknęliśmy granice, bo większość przypadków zakażeń przychodzi z zagranicy - oświadczył w rozmowie ze stacją CNN.

Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie ze stacją CNN wyraził przekonanie, że przedstawiony przez rząd plan ochrony gospodarki, choć kosztowny, jest niezbędny i okaże się skuteczny w walce ze skutkami koronawirusa.

Premier wyjaśnił, że kluczowe jest chronienie miejsc pracy i przedsiębiorstw, tak aby udało im się przetrwać trudny okres.

Powiedział też, że kryzys wywołany pandemią koronawirusa jest zupełnie inny od kryzysu finansowego z 2008 r., gdyż teraz - jak zauważył - przerwane zostały globalne łańcuchy dostaw w całej gospodarce światowej.

Szef polskiego rządu podkreślił, że wszystkie dotychczasowe działania, chroniące gospodarki, podejmowane są przez państwa członkowskie.

Mam nadzieję, że Komisja Europejska użyje nowych funduszy do walki z tym kryzysem i jestem zadowolony z reakcji Europejskiego Banku Centralnego, który podjął działania bardzo zdecydowanie, skupując obligacje z rynku, ale także uruchamiając następną rundę LTRO, długoterminowego refinansowania operacji, co pomaga w utrzymaniu płynności - powiedział.