Szumowski pytany na antenie TVN24 o sposób kwalifikacji osób do przeprowadzania testów na koronawirusa poinformował, że
Chodzi o wprowadzone niedawno zmiany definicji przypadku kwalifikującego do badań diagnostycznych w kierunku koronawirusa. Definicja ta została rozszerzona o osoby niemające kontaktu z osobą zakażoną, a "manifestującą" objawy. Rozwiązanie to - jak akcentował sanepid - dedykowane jest szczególnie dla personelu medycznego. - zaznaczył minister zdrowia.
Siódmy dzień, jak wyjaśniają eksperci, jest istotny, aby wynik był wiarygodny. Chodzi o wykluczenie sytuacji, gdy wirus jeszcze się nie namnożył i test może dać wynik fałszywie ujemny.
Szef MZ mówił też o tzw. szybkich testach. - mówił Szumowski.
Zapowiedział jednocześnie, że w Polsce będą stosowane testy przesiewowe. podkreślił zaznaczył minister zdrowia.
Szumowski odnosząc się do informacji o tym, że w niektórych laboratoriach tworzyły się zatory, a na wyniki czekano kilka dni przyznał, że - dodał.
- poinformował Szumowski. Jak mówił, - zapewnił minister.
Szumowski odniósł się także do sprawy położnej ze szpitala w Nowym Targu, która została dyscyplinarnie zwolniona za umieszczenie na swoim profilu społecznościowym wpisu o braku maseczek ochronnych i trudnych warunkach pracy. - powiedział szef resortu zdrowia.
Minister zdrowia pytany, czy może dać słowo, że jeżeli będzie przekonany, że pójście na wybory prezydenckie może być groźne dla zdrowia to będzie miał odwagę to publicznie powiedzieć, odpowiedział: - podkreślił.