Według RMF, nowa minister edukacji Katarzyna Hall nie zmieni rozporządzenia Romana Giertycha, na podstawie którego ocena z religii ma być traktowana tak samo, jak oceny z innych przedmiotów. Obowiązuje ono od 1 września.

Jak donoszą reporterzy radia, decyzja w tej sprawie zapadła po cichu, na najwyższym rządowym szczeblu.

Ale wiceminister edukacji Krystyna Szumilas tłumaczy dziennikowi.pl, że o tej sprawie nie dyskutowano i nie zapadła jeszcze żadna decyzja.

Rządowi Platformy chyba nie tak łatwo przyznać się do kontynuowania dzieła poprzednika - sugeruje stacja. Dziennikarze pytali o losy rozporządzenia premiera Tuska już w poniedziałek. Ten odesłał ich do minister edukacji. I dodał: "Zapytajcie jutro. Ja z nią dzisiaj o tym porozmawiam".

Odpowiedż dziennikarze RMF FM otrzymali dopiero dzisiaj. I to dość lakoniczną: "Akceptujemy aktualny stan prawny w tej kwestii".

"Kompletnie mnie to nie dziwi" - mówi RMF FM poseł LiD Wacław Martyniuk. Platforma to według niego "trochę inny PiS": "W walce dwóch Kościołów - toruńskiego i łagiewnickiego, zwyciężył Kościół łagiewnicki. Ale to i tak jest Kościół" - dowodzi.

A autor rozporządzenia Roman Giertych tłumaczy, że zmienić go bez konsultacji z Kościołem nie można. Potrzebna jest na to bowiem jego zgoda.

Lewica zaskarżyła kontrowersyjne rozporządzenie do Trybunału Konstytucyjnego. I to on ostatecznie zadecyduje, czy religia będzie traktowana jak inne przedmioty, czy też nie.