Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski po raz kolejny mówił w środę w Faktach po Faktach w TVN24, że wybory prezydenckie nie powinny się odbyć 10 maja. Pytany, czy jako prezydent miasta i samorządowiec odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów, przygotuje wybory prezydenckie, a jeśli tak, to jakie wybory, odpowiedział, że według obowiązującego dziś prawa powinniśmy przygotowywać się do zwykłych wyborów zaplanowanych na 10 maja, ponieważ w tej chwili wybory korespondencyjne jeszcze nie obowiązują – przypomniał Trzaskowski.
Ocenił także, że tych wyborów w sposób bezpieczny nie da się przeprowadzić. – wyliczył. – dodał.
Dopytywany, co zamierza zrobić, Trzaskowski odparł: "pytałem pana ministra zdrowia, pytałem pana inspektora, który odpowiada za sytuacje sanitarną w kraju, czy oni wydadzą jakiekolwiek w tej spawie rekomendacje. Oni powiedzieli, że na to jest za wcześnie" – mówił Trzaskowski. – dopytywał.
Przypomniał też, że niektóre komisje są w szpitalach i w zakładach zamkniętych. – zaznaczył. – dodał.
Trzaskowski ocenił równocześnie, że stąd próba robienia wyborów w sposób korespondencyjny. – zaznaczył.
– powiedział.
Sejm w poniedziałek wieczorem uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Trafiła ona teraz do Senatu, który na zajęcie stanowiska ma 30 dni.
Jak poinformowała we wtorek wicedyrektor Centrum Informacyjnego Senatu Anna Godzwon, nie wiadomo jeszcze, kiedy izba się ustawą zajmie. Najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowane jest na razie na 13-14 maja br.