Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyktafony po Ziobrze trafią do Owsiaka

9 grudnia 2007, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ćwiąkalski nie jest już profesorem

Posiedzenie Sejmu .

Ekspose premiera Donalda Tuska prezentujace zalozenia i plany zwiazane z pracami rzadu pod jego przewodnictwem . Wotum zaufania dla gabinetu Donalda Tuska .

nz. Zbigniew Cwiakalski

fot.Michal Rozbicki
Ćwiąkalski nie jest już profesorem Posiedzenie Sejmu . Ekspose premiera Donalda Tuska prezentujace zalozenia i plany zwiazane z pracami rzadu pod jego przewodnictwem . Wotum zaufania dla gabinetu Donalda Tuska . nz. Zbigniew Cwiakalski fot.Michal Rozbicki/Inne
Nie będę robił teatru. Jeśli zrobię konferencję prasową, to bez dyktafonów i niszczarek - mówi w rozmowie z "Wprost" minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. I zapowiada, że zakupione przez Zbigniewa Ziobro dyktafony przekaże na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

"Były minister sprawiedliwości zajmował się głównie kontaktami z mediami" - twierdzi Ćwiąkalski. Ale zaprzecza, że jest zagorzałym anty-Ziobrą.

"To raczej minister Ziobro jest anty-Ćwiąkalskim" - tłumaczy we "Wprost". "Ma do mnie jakiś osobisty uraz. Nie mam pojęcia dlaczego. Chociaż kiedyś na studiach oblałem na egzaminie jego brata. Może to jest powód jego wrogiego stosunku do mnie?" - żartuje szef resortu sprawiedliwości.

W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" minister opowiada też o okolicznościach, w których prawdopodobnie został zarejestrowany przez SB jako kandydat na tajnego współpracownika.

Fakt ten wyszedł na jaw, gdy kilka dni temu IPN ogłosił kolejną swoich część katalogów - przypomina "Wprost".

"Myślę, że rejestracja miała związek z moim późniejszym stypendium naukowym w 1986 roku. Wyjechałem wtedy na półtora roku do RFN i nic dziwnego, że uważano mnie za osobę atrakcyjną dla bezpieki. Żadna propozycja jednak nigdy nie padła" - wspomina Ćwiąkalski.

I dodaje, że ma trochę żalu do IPN. "W katalogu szczegółowo opisano działalność opozycyjną takich ludzi jak Jarosław Kaczyński czy Jolanta Szczypińska. W moim przypadku ograniczono się do lakonicznej wzmianki. Tymczasem wiem, że dowody mej działalności się zachowały. Szkoda, że IPN działa wybiórczo" – mówi Ćwiąkalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj