A jednak. Jacek Kurski (PiS) musi przeprosić premiera Donalda Tuska za wypowiedzi w sprawie tzw. afery billboardowej - uznał sąd apelacyjny. Kurski zarzucał Tuskowi, że jego kampanię w wyborach prezydenckich finansowało PZU. "Kłamstwa" - tak od początku mówił o oskarżeniach Kurskiego Tusk.
Przeprosiny Kurskiego w formie oświadczeń mają się ukazać w "Rzeczpospolitej" i "Gazecie Wyborczej" oraz w telewizjach TVN i TVP. Kurski musi też zapłacić 15 tysięcy złotych na Caritas Polska. Wyrok jest prawomocny.
Ostre słowa padły z ust posła PiS 13 czerwca zeszłego roku. W programie "Teraz My" w telewizji TVN Kurski rzucił, że PZU finansowało kampanię prezydencką Tuska.
Chodziło o przejęcie od PZU za trzy procent wartości powierzchni na billboardach, które PZU wykorzystywało w kampanii "Stop wariatom drogowym".
Kurski powtórzył później swoje słowa w prokuraturze. Ale po kilku tygodniach śledztwa prokuratorzy stwierdzili, że nic nie potwierdziło jego zarzutów wobec Tuska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane