Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawdzają, czy Dochnal korumpował dziennikarzy

29 lutego 2008, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sprawdzą, czy Dohnal korumpwał dziennikarzy
Sprawdzą, czy Dohnal korumpwał dziennikarzy/Inne
W sprawie Marka Dochnala pojawiły się nowe, sensacyjne wątki. Dziennik.pl dowiedział się, że już od pewnego czasu prokuratura sprawdza, czy były lobbysta nie miał na usługach dziennikarzy, którzy na zamówienie pisali teksty, podważające zasadność jego aresztowania. W ten sposób mogli pomóc mu wyjść zza krat.

Od momentu, kiedy Marek Dochnal został aresztowany, w mediach raz po raz pojawiały się materiały, których autorzy poddawali w wątpliwość, czy to słuszne posunięcie. Jak dowiedział się dziennik.pl, śledczy już od jakiegoś czasu mieli doniesienia, że mogła je tworzyć grupa dziennikarzy będąca na usługach Dochnala.

Ostatnio sam Dochnal ujawnił, że Dorota Kania z "Wprost" wzięła pożyczkę od jego rodziny. Jednak, według naszych źródeł, podobnych przypadków wśród dziennikarzy może być więcej. Całe śledztwo, w którym prokuratorzy sprawdzają, czy Dochnal korumpował dziennikarzy, jest objęte klauzulą tajności.

Ale to nie wszystko. Jak ustalił dziennik.pl, kiedy w mediach Dochnal mówił, iż namawiano go, aby został świadkiem koronnym, to nie ujawnił całej prawdy. Z naszych informacji wynika, że pod koniec 2006 roku były lobbysta sam obiecał prokuratorom, iż powie wszystko, co wie o styku biznesu z polityką, w tym o zagranicznych kontach polityków. Ale postawił warunek - "powiem wszystko, jeśli wypuścicie mnie z aresztu".

Prokuratorzy długo zastanawiali się nad taką możliwością, ale ostatecznie nie uwierzyli Dochnalowi i nie przystali na jego warunki. Wtedy lobbysta przestał zeznawać i całkowicie zamilkł.

Pod koniec ubiegłego roku prokuratura w Katowicach, która prowadzi sprawę Dochnala, dostała ze Szwajcarii i Liechtensteinu długo oczekiwane materiały m.in. o operacjach finansowych byłego lobbysty. To 20 tomów opasłych akt, które - jak dowiaduje się dziennik.pl - są teraz tłumaczone. Nie wykluczone więc, że w sprawie pojawią się nowe wątki.

Prokuratura w Katowicach odmawia wszelkich komentarzy na te tematy i zasłania się tajemnicą śledztwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj